Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 204 z 219 << < 201 202 203 204 205 206 207 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
ed65
Użytkownik Postów: 68
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 13.06.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-07-2014 19:36
Betrayed
Nie uraziłeś mnie.
Po prostu zwróciłem tylko uwagę, że to tak odbieram.

Czy tak jak napisałem nie było?
To przecież trwało trzy lata.
Odpowiedz mi szczerze.
Zaryzykowałbyś po czymś takim?
Bo ja osobiście w trybie ekspresowym spierdzielałbym od takiej kobiety, byle być jak najdalej od niej!
To co zacytowałeś, to przecież nic innego jak tylko pokazanie faktów. Ostrzeżenie.
Pokazanie na podstawie tego co napisał, bolesnej i brutalnej prawdy o jego małżonce.

Prawdą jest, że tylko on jej już został po rejteradzie kochanka.
I twierdzę, że KoB jest dla niej ostatnią deską ratunku.
No nie udawaj, że tego nie widzisz.

Ja jednak dalej uważam, że tak jak napisałem, postawienie na nogi , powrót do pionu jest najważniejszym celem.
A nie klepanie po ramieniu i dawanie nadziei, że się uda.

Ja tutaj jestem jako przykład, że istnieje życie po śmierci.
Daje nadzieję w to wątpiącym, bojących się nowego, że jednak można ułożyć na nowo sobie życie
Że można być szczęśliwym.
Niekoniecznie musząc znosić codzienny widok zdrajcy

Każdy z userów mających swoje wątki i tak wybiera z tej całej naszej pisaniny to co uważa za stosowne, po swoim uważaniu

Nawet gdy wszyscy tutaj piszący go przed takim krokiem ostrzegają
Zarówno grupa talibów, do której zostałem zaliczony, co traktuję to nie jako obrazę, a jako wyróznienie smiley
Aczkolwiek jak pokazało moje życie, raczej trudno mnie zaliczyć do grupy fanatyków- samobójców smiley
Jak i miłośnicy wybaczania, wspólnie ostrzegają, że to samobójstwo,
To i tak dają szansę.
Dlatego moim zdaniem nie potrzebne są im pseudofilozoficzne wywody tylko konkretna, ostra ocena sytuacji.
To tutaj dostają.
A że patrząc z boku i na podstawie opisu mają do czynienia z brutalną oceną rzeczywistości, to im raczej powinno pomóc a nie zaszkodzić.

Powtórzę raz jeszcze, to co wcześniej napisałem:
Operowanie brutalną prawdą, z czym i z kim do czynienia, przysłowiowe wiadro lodowatej wody na głowę jest po prostu skuteczniejsze, niż dawanie w większości przypadków złudnej nadziei pod hasłem: Walcz, uda się, będzie dobrze. Uważam, że zawsze lepiej jest być mile zaskoczonym, niż niemile rozczarowanym.
Czyli lepiej przygotować na najgorsze, niż nawinie karmić kogoś nadzieją

Nie walczy się o odzyskanie kogoś, tego co już nie istnieje.
Bo tego co było i już nigdy nie będzie. Tego trzeba mieć świadomość.
Jeżeli daje się szansę, to jest to budowa dosłownie wszystkiego od od nowa, ale ze świadomością, że ma się do czynienia z mordercą, o którym wiemy, że może( oczywiście nie musi) wbić nam nóż w plecy.
I tyle.

Batrayed
Zawsze jest tak:
Ile ludzi, tyle poglądów.
Bo jak powiada powiedzenie, mimo pewnych powtarzalnych schematów, zdrada niejedno ma imię
I tego ani ja, ani Ty nie zmienimy.

Sztuką jest rozmawiać na argumenty, tak jak na przykład w jednym z wątków dyskutowaliśmy. sobie z Lagosem.

Pozdrawiam .


Nie skończył się Twój świat nawet wtedy, gdy leżysz na samym dnie. Twój świat może się skończyć tylko wtedy, gdy stracisz nadzieję, że możesz się podnieść i zacząć żyć inaczej.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 23-01-2019 00:48
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
binka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 468
Przyjaciel

Pomógł: 2

Data rejestracji: 01.05.09

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2014 12:04
Czy tak jak napisałem nie było?
To przecież trwało trzy lata.
Odpowiedz mi szczerze.

Ed ja zaryzykowałam i póki co nie żałuję, chyba że zdrada w męskim wydaniu to co innego smiley.

Operowanie brutalną prawdą, z czym i z kim do czynienia, przysłowiowe wiadro lodowatej wody na głowę jest po prostu skuteczniejsze, niż dawanie w większości przypadków złudnej nadziei pod hasłem: Walcz, uda się, będzie dobrze. Uważam, że zawsze lepiej jest być mile zaskoczonym, niż niemile rozczarowanym.
Czyli lepiej przygotować na najgorsze, niż nawinie karmić kogoś nadzieją


Jesteś tego pewien? Uważasz że dla wszystkich? A jak ktoś słaby psychicznie jest w takim momencie,gdzie uważa, że takie rozwiązanie graniczy z unicestwieniem jego osoby i targa się na własne życie bo nie widzi innego wyjścia. Chciałbyś mieć kogoś takiegona sumieniu? Nie bierzesz takiej opcji pod rozwagę? Powiadam ci ,że takie są realne.





Czyli lepiej przygotować na najgorsze, niż nawinie karmić kogoś nadzieją[/quote]
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
B40
Administrator Avatar Użytkownika

Postów: 1375


Miejscowość: 3City
Pomógł: 8

Data rejestracji: 30.07.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2014 12:37
Ed ustosunkuję się do powyższych:

To przecież trwało trzy lata.
Odpowiedz mi szczerze.
Zaryzykowałbyś po czymś takim?


Ja? Raczej bym się wahał (z przewagą na NIE) ale to była decyzja usera. Czy zrobił bym to w sposób jak zrobił to KoB na 100% nie.
Jeżeli taką decyzję podejmują uszanujmy to (liczba mnoga bo mam na myśli innych którzy stoją przed podobnym dylematem). Radźmy jak ma to zrobić mądrze. Jak zabezpieczyć plecy. Czego się spodziewać. Obrazowanie jaką dziurkę jak kto obrsabiał jak dla mnie niczemu nie służy.

Prawdą jest, że tylko on jej już został po rejteradzie kochanka.
I twierdzę, że KoB jest dla niej ostatnią deską ratunku.
No nie udawaj, że tego nie widzisz.


Ed w 99% mamy do czynienia z rejteradą kochanków. Ile znasz przypadków chociażby z forum że kochankowie walczyli o "oblubienice".
W moim przypadku było podobnie. Może nie typowa ucieczka ale pozostawienie z problemami. W stylu "skontaktuj się z adwokatem. będzie dobrze - a w sumie pogadamy jutro bo spać mi się chce" smiley
Często jest to tak że nie koniecznie mamy sytuację gdy alfa okazuje się omegą i podwija ogonek. Często pokazuje najzwyczajniej w świecie że związek miał niewielką wagę. Po prostu zdradzacz dla omegi nic nie znaczył.
Przecież prawie zawsze jest sytuacja że zostają postawieni przed wyborem. Ile znacie historii gdy zdradzacz przychodzi do zdradzonego i mówi zdradzam cię ale wybieram ciebie smiley.
Ja nie znam. Zawsze wygląda odkrywamy zdradę (nie domyślamy się jej ale ją odkrywamy) i tu różne modele zachowania:

- ucieczka do kochanka - łajza przyjmuje drugą łajzę z otwartymi rękoma
- ucieczka do łajzy i odtrącenie, powrót do deski ratunku.
- zerwanie kontaktów z łajzą.

Trzy różne modele 3 różne zachowania; niezmienny fakt zdrady. Motyw naszego postępowania - napiętnowany predyspozycjami charakteru, wcześniejszymi doświadczeniami. moralnością.

W spornym przypadku z ujawnieniem zdrady mamy do czynienia z 3. Wcześniejsze "odkrycie" zdrady było jedynie informacją - mąż się czegoś domyśla - nastąpiło klasyczne wyparcie.

Piszesz o trzech szansach. Wg mojej oceny jak napisałem szansa była jedna ta na końcu. Wcześniej to jedynie odsłonienie flanki. I liczenie że coś się uda.

Ja tutaj jestem jako przykład, że istnieje życie po śmierci.
Daje nadzieję w to wątpiącym, bojących się nowego, że jednak można ułożyć na nowo sobie życie
Że można być szczęśliwym.
Niekoniecznie musząc znosić codzienny widok zdrajcy


Ed i bardzo dobrze że jesteś bo jak wiesz wielu z naszych userów ma do czynienia ze zdrajcami w żaden sposób nie wykazującymi skruchy (wiesz o kim mówię smiley ) i jak najbardziej pokazujesz że jest życie PO baz zdrajcy. Powiem więcej w takich przypadkach Twoje komentarza szybko odzierają ze złudzeń. I to bywa pomocne aby się podnieść i walczyć. Aby nie walczyć o szansę bo o nią się nie walczy ją się daje. Bez warunków ze strony zdrajcy.
Jednakże w przypadkach tych którzy próbują bywają często destrukcyjne. Ile osób tyle poglądów jak napisałeś. Fakt tylko obrazowanie zdradzonemu który miał do czynienia z przypadkiem 3.
Cyt:

Operowanie brutalną prawdą, z czym i z kim do czynienia, przysłowiowe wiadro lodowatej wody na głowę jest po prostu skuteczniejsze, niż dawanie w większości przypadków złudnej nadziei pod hasłem: Walcz, uda się, będzie dobrze.

Ok ale to wiadro już zostało wylane, zdradzony widzi z czym ma do czynienia. Utwierdzanie go że się pomylił ma go podbudować?

Jeżeli daje się szansę, to jest to budowa dosłownie wszystkiego od od nowa, ale ze świadomością, że ma się do czynienia z mordercą, o którym wiemy, że może( oczywiście nie musi) wbić nam nóż w plecy.
I tyle.


Mądre stwierdzenie, niestety każdorazowe utwierdzanie że zrobi to znowu już nie.

Odnośnie talibów to się ciesz zawsze to lepsze niż zaliczenia do grona idiotów smiley


Nie ten jest odważny, kto nie czuje strachu, ale ten, kto potrafi go pokonać
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2014 12:38
Czasami wręcz należy wylac wiadra zimnej wody na głowę i właśnie złudne zapewnienie że będzie dobrze może unicestwić.
W związku z tym że ja wybaczalam rzeczy gorsze od zdrady, wiem e trzeba wiedzieć komu i kiedy wybaczac. Inaczej takie wybaczenie jest jak rzucanie pereł przed wieprza. Kiedy ktoś opisuje związek przemocy, z wielokrotnym zdradami ,przemocą psychiczną moja rada jest - ratuj siebie . Nie umiem komuś kto ginie w związku , powiedzieć on/ ona się zmieni Wolę powiedzieć. , odejdź, zmieñ się i zobacz czy ta druga strona się zmienia. Wtedy myśl powrotach o ile po przemyśleniu wielu spraw bedziesz chciał/chciała .Wiele razy radzę odejdź i nie wracaj kobietom ktore tkwią w toksycznych zwiazku. Często pobyt na tym portalu daje im siłę aby odejść ze związku.


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
B40
Administrator Avatar Użytkownika

Postów: 1375


Miejscowość: 3City
Pomógł: 8

Data rejestracji: 30.07.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2014 12:53
Lisbet dokładnie takie osoby rozumiem i podpisuję się obiema rękoma pod tym co napisałaś. Ale nie za każdym razem gdy nie mamy do czynienia z niczym z tego o czym pisałaś.
Po prostu rozgnieć, zmiażdż przypnij szkarłatną literę na piersi. Dlaczego?
Bo nie ma znaczenia nic poza faktem że mnie zdradziłaś/es. Smutne ale prawdziwe.


Nie ten jest odważny, kto nie czuje strachu, ale ten, kto potrafi go pokonać
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Banalniak
Użytkownik Postów: 34
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.11.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2014 12:58
Problem z dawaniem rad jest taki, że związki międzyludzkie to na tyle skomplikowane twory, że nie istnieje jeden "właściwy" sposób postępowania. To co w jednej relacji może pomóc, w innej może zaszkodzić. Nie istnieje idealna recepta. Osoby patrzące na związki przez pryzmat własnych doświadczeń i udzielające swoich "światłych" rad powinny zawsze o tym pamiętać i nie traktować swoich przemyśleń jak dogmatów obiektywnie istniejących. Zresztą z udzielaniem właściwych porad mają kłopoty specjaliści w tej dziedzinie, psychoterapeuci, psycholodzy, socjolodzy etc, mimo swojego wykształcenia i doświadczenia. Od wielu lat próbuje się stworzyć algorytm postepowania pt "co zrobić aby stworzyć szczęśliwy związek", napisano wiele całkiem zajmujących książek z tego typu poradami. Tyle, że niewiele z tego wynika, a autorzy takich publikacji sami mają problemy we własnych małżeństwach...
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
ed65
Użytkownik Postów: 68
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 13.06.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2014 12:59
Witaj Binka
Milo Ciebie ponownie widzieć smiley
Podobnie jak ze zdradą
Ile jest przecież takich przypadków
Myślisz, że dawanie zludnej nadziei pomaga i ochroni?
Bierzesz pod uwagę to, że jak się rypnie, to dopiero wtedy może zabić.
Że wtedy już człowiek może się nie podnieść?

A znam taki przypadek osobiście.
Cale szczęście, że go w ostatnim momencie udało się uratować!
Teraz jest w szpitalu psychiatrycznym i prawdopodobnie już nigdy nie będzie w stanie normalnie funkcjonować!
Bo jemu zamiast powiedzenia wprost, dano nadzieję w stylu : Wałcz o nią, małżeństwo da się uratować!
No i ?
Pozdrawiam.


Nie skończył się Twój świat nawet wtedy, gdy leżysz na samym dnie. Twój świat może się skończyć tylko wtedy, gdy stracisz nadzieję, że możesz się podnieść i zacząć żyć inaczej.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 204 z 219 << < 201 202 203 204 205 206 207 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info