Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 186 z 219 << < 183 184 185 186 187 188 189 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Galland
Użytkownik Postów: 136
Uzależniony

Pomógł: 0

Data rejestracji: 10.05.11

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 13-06-2011 16:29
Bardzo dobry tekst Glosatora.

http://blog-mezczyzny.pl/news.php?extend.239

Mądry facet, swoje przeżył. Dawno temu...pomagał mi się pozbierać.


Nie umrzemy, żyć będziemy.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 23-07-2019 14:59
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
olivka
Użytkownik Postów: 5
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 27.08.11

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 27-08-2011 13:33
witam was,nie myslałam że kiedys trafie na to forum,ale jestem,o tak jestem całym ciałem i duszą....
czytam was i czytam,przezywam troski kazdego z was,bo one sa równiez moimi,moim bólem,niepewnością,strachem co przyniesie jutro,obawa jak zyc dalej,jak wybaczyć, jak nie oszaleć i jak do cholery na nowo uwierzyć w osobą która kocham,której bezgranicznie wierzyłam,która była moim ideałem cnót i wiary w ludzi.
wszystko sie posypało,bo ON przestał wierzyc,we mnie,bo nie umiał rozmawiac tylko dusił wszystko w sobie,bo byl zazdrosny o miłosc do naszego dziecka,bo dalej chcial byc tym najwazniejszym-i tak teraz,jak juz wiem na czym stoję,jak dowiedziałam sie o wszystkim przez swój wscibski nosek,jak przegadalismy mase godzin o tym co było, co jest i co dalej bedzie-ja z kazdym dniem umieram coraz bardziej,coraz bardziej jest mi niedobrze kiedy myslę o tym wszystkim,chce wyć z rozpaczy,krzyczeć,zapomniec-chce zresetowac sobie mózg,żeby nie trawiło mnie to juz i przestało tak cholernie boleć....
chcę wybaczyć,czasem myśle ze dam radę,ale znowu przypomina mi się to bagno i znowu zdycham z rozpaczy...
tak strasznie to boli,tak okropnie...
nie wiem jak mam postepować,dlaczego tak godnie to wszystko znosze,dlaczego nie krzycze na niego,czemu go nie szarpie,nie wale pięściami po twarzy,dlaczego jestem taka otępiała??
kochani, jak ja mam teraz zyć???
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 27-08-2011 15:19
olivka, jestes w matni skrajnych emocji, nie oczekuj od siebie zbyt wiele na tym etapie rozpaczy.Bol potrafi byc wszechogarniajacy, potrafi zaslepic i odebrac wole dzialania i zmian.Jednak jest to stan tymczasowy.Od razu niczego nie osiagniesz, zaufaniu- pomachaj na pozegnanie, bo juz nie wroci, nawet jesli uda wam sie w jakis sposob odbudowac choc czesc relacji, juz nigdy nie bedziesz 'slepa i glucha' (co poniekad jest pozytywna strona sytuacji)
Pytasz jak masz zyc--a jak chcesz zyc? Czy odpowiedzialas sobie na to pytanie?Nikt nie powie ci jak zyc, recepte na przetrwanie kazdy pisze sobie sam,otrzymasz tu niewatpliwie wparcie i dobre slowo, ale twoje zycie -jest twoje ty decydujesz.Jakie masz mozliwosci....
1-byc z nim i cierpiec,gdzie po czasie przywykniesz do bolu i przestaniesz go zauwazac lub tez cos w tobie w koncu peknie;
2-odejsc- i zaczac od nowa na swoich wlasnych warunkach.Obie obcje wymagaja sily, postanowien, weryfikacji pogladow odnosnie 'idealow cnot i wiary w ludzi'
Cokolwiek wybierzesz olivka, kieruj sie swoim dobrem.I nie probuj go usprawiedliwiac ani nie daj sie obwiniac to co sie stalo to byl jego, swiadomy, wybor.
Zycze sily.
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
olivka
Użytkownik Postów: 5
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 27.08.11

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 27-08-2011 22:31
tak,to był jego świadomy wybór-dopiero teraz jak to przeczytałam,dotarło to do mnie...
wiem czego chcę,chcę żeby mnie błagał,żeby prosił o wybaczenie-a ja tego nie usłyszałam...
wszystko skończyło sie na rozmowach,spokojnych rozmowach,słowie-przepraszam,łzach,tekstach jaki to był głupi i nie wie czemu to zrobił...
czy ja oczekuję za wiele??
powiedzcie,czy za wiele oczekuję od niego??
jestesmy świezym małzeństwem,chociaż ze sobą razem juz 10 lat,kocham go jak jasna cholera..
według mnie za mało a może w ogóle mnie nie prosił,matko jak ja się dziwnie zachowuję,sama siebie nie poznaję...
nie wiem czego chcę...
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
kobieta33
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 163
Uzależniony

Miejscowość: świętokrzyskie
Pomógł: 2

Data rejestracji: 31.01.11

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 28-08-2011 01:30
Witaj
Olivka tak to był jego świadomy wybór - jego i tylko jego.
Wiesz u mnie w skrócie wyglądało to tak, 10 letni związek wszystko fajnie do czasu kiedy nie przenieśliśmy się do moich rodziców i do kiedy nie urodził nam się syn. Ja cóż rodzice wiecznie narzekający a ja z czasem przestałam widzieć że nie mają racji, naskakiwałam na męża bez powodu, zaczeła się między nami robić niefajna atmosfera, syn zajmował mi dużo czasu a resztę wolnego czasu niestety nie poświęcałam mężowi, przestałam się przytulać, inicjować seks, narzekałam wiecznie na niego. Mówił mi co mu we mnie brakuje , pytał co się stało że taka się stałam. Aż w końcu miał romans, zerwał z nią w dniu w którym się dowiedziałam. Za problemy w związku odpowiadamy obydwoje, szczerze bardziej ja niż on ale za zdradę odpowiada on i tylko on.
bob-bob gdzieś tu napisał Dla mnie podstawą zdrady są niezaspokojone potrzeby, zostałem zdradzony, przez długi okres czasu, już osobno, wiele myślałem o tym, poznawałem świat kobiecych potrzeb i wiem, czego potrzebowała moja ex i ode mnie nie dostała. I pomimo tego, że ja byłem wierny, jakoś nie umiem przylepić naklejek "dobry" i "zły". Bo gdybym zachowywał się inaczej, wszystko mogłoby się też inaczej potoczyć. A ludzie są tylko ludźmi, nie umiem mieć pretensji do kogoś, kto nie otrzymując tego, co potrzebuje przez długi okres czasu - zaczął tego szukać gdzie indziej. Zdradzający zapewne ma te same obawy, co zdradzany po zdradzie, żeby zdecydować się na odejście. A jednocześnie potrzeba zaspokojenia swoich potrzeb.
Ich (zdradzaczy) dotykają te same wątpliwości - czy to się da od początku z kim innym, a co się stanie, jak nie wyjdzie, a może będzie gorzej, niż jest, więc lepiej trwać i sobie "dorabiać na boku"?


Ja jak opadły pierwsze emocje zrozumiałam że już wcześniej przed zdradą nie było dobrze między nami, zaczełam słuchać co do mnie mówi mąż.
Upłynął rok w lipcu jak wiem, jesteśmy razem, jest ciężko a czasami nawet gorzej, parę miesięcy temu myślałam że wychodzę pomału na prostą bo robi mi się lżej, tak ale trwało to może z tydzień dwa i dopadło znów. Ale wiesz co jestem już silniejsza i to dużo, staram się i myślę że będzie dobrze a nawet lepiej smiley
Pozdrawiam Cię serdecznie
Anka


Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka: Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział: Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec - Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
olivka
Użytkownik Postów: 5
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 27.08.11

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 28-08-2011 20:04
Wiesz Kobietko33,twoja opowieśc jest kalką mojej,tyle tylko,że moj mąz nie potrafi rozmawiać,woli milczeć i dusic wszystko w sobie...
a raczej wolał,bo teraz,obecnie, wszystko sie zmieniło-czuje sie jakbym grala w jakims filmie,wszystko się z dnia na dzień zmieniło,on sie zmienił,jest zupełnie inny,nowy,taki jakiego go nie znałam...
ale czy ta zmiana zostanie,czy nie wrócą dawne dzieje-na to pytanie nikt mi nie odpowie,o tym musimy sie- ja i on- przekonać..
to co miałam przetrawić,przetrawiłam w masakryczny sposób,i nie wiem czy powinnam tak robić,ale mam juz dośc do wracania do tego co było,zamknęłam tamten rozdział naszego życia,dałam jemu i sobie szanse na wybaczenie i nie mam pojęcia dlaczego,ale poczułam się tak jak Ty silniejsza,naprawdę jakaś taka niesamowicie silna...skąd biora sie takie uczucia w człowieku??
takie jest to infantylne,to co napisałam,ale bez wiary w osobę która kocham nie ma dla mnie przyszłości,nie ma dla nas przyszłości,
więc,jeżeli zawiedziemy po raz kolejny to będzie koniec Nas,koniec na który zostałam przez niego emocjonalnie przygotowana,koniec który stał sie dla mnie wizją początku czegoś nowego,bo nikt nie zasługuje na tak destrukcyjne uczucia,nikt-zdrada jest potworem...
pozdrawiam Was kochani Siłacze

Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-08-2011 20:18
Emi, nie jestes sama.Nie napisalas wiele o sobie, trudno doradzic cos konstruktywnego.
Nie poddawaj sie rozpaczy, minie, rozpatrz wszystkie obcje jakie ci zostaly i powoli sprobuj ukladac wszystko w logiczna calosc.Bedzie lepiej, z kazdym dniem, nie od razu, ale bedzie.
Co do umierania z milosci, jak to powiedzial uriel, lepiej umrzec ze staroscismiley...pisz swoj scenariusz, swoja historie,jeszcze wiele piekna do odkrycia przed toba.Pozdrarwiam
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 186 z 219 << < 183 184 185 186 187 188 189 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info