Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 183 z 219 << < 180 181 182 183 184 185 186 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
ThisIsMe
Użytkownik Postów: 167
Uzależniony

Pomógł: 0

Data rejestracji: 03.05.11

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 07-05-2011 20:48
ok, moją taktyką była partyzantka, czyli nękanie - np. budzenie w środku nocy z całym zestawem pretensji, żalu, łeż , krzyku etc..i tak co druga noc...wydzwanianie i żądania rozwodu, wyprowadzki... itd, itp....nie jestem z tego dumna i myślę, że tak naprawdę każdemu by się ulało. Niemniej wiem, że powinien był chodzić na palcach i nie drażnić....i do pewnego momentu tak robił.....a później ja już nic nie chciałam zrozumieć, a on nic nie chciał tłumaczyć.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 23-01-2019 06:58
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 07-05-2011 21:11
Analizuj dalej, bo to, przynajmniej z mojej perspektywy, nie wydaje się przesadą...
Żeby Cię uspokoić...Potrafiłam w jednej chwili przeistoczyć się w przesłuchujące gestapo, bo naszły mnie wątpliwości czy to, co powiedział był całą prawdą, a może coś zataił, analizowałam każdy szczegół, poddając pod wątpliwość każde słowo...
Dawałam szansę rano,a wieczorem bliska obłędu mówiłam, że to definitywny koniec, że nie mam już siły, że chcę, by się wyprowadził.
W sobotę planowałam najbliższe wakacje, by w poniedziałek kazać mu do czasu, kiedy się nie wyprowadzi, spać w pokoju obok.
Mogłabym tak jeszcze długo...
Takie moje impulsywne zachowania trwały jakiś czas, rzecz jasna zaraz po odkryciu prawdy...Patrząc z perspektywy...przesadzałam... i to ostro...
A on...cierpliwie znosił moje zmienne nastroje, nawet, gdy jego psychoterapeutka twierdziła, że trwa to za długo...


This user has been deleted!
Edytowane przez dnia 07-05-2011 21:11
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
ThisIsMe
Użytkownik Postów: 167
Uzależniony

Pomógł: 0

Data rejestracji: 03.05.11

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 07-05-2011 21:34
ooooo jakbym czytała o sobiesmiley dokładnie te same zachowania. Mój mąż porównywał mnie do rasowego prokuratora, który bada oskarżonego krzyżowym ogniem pytań.
a on to znosił, znosił aż przestał, bo podobno zrozumiał, że tak naprawdę nigdy mu nie wybaczę, bo takich rzeczy, które on zrobił, się nie wybacza.


Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 07-05-2011 21:47
Mój niewierny do dziś mówi, że dziękuje mi za daną szansę, nawet, gdybym pewnego dnia stwierdziła, że jednak nie daję rady...Godzi się na niepewność jutra, wie, że jeszcze targają mną różne wątpliwości.
Myślę, że nie masz sobie wiele pod tym przynajmniej względem do zarzucenia. Trudno oczekiwać, że w czasie nie dłuższym niż...osiągniesz stan takiego spokoju, że odtąd będziesz potulną i pogodzoną z rzeczywistością owieczką. Żądanie od Ciebie wybaczenia, bo minął przysługujący Ci czas, wydaje mi się przejawem egoizmu i zwykłym zniecierpliwieniem, że ponosi konsekwencje swoich zachowań za długo, a spodziewał się krótszych...
Słuchaj, tak czy inaczej, nie ma co teraz rozbierać na czynniki pierwsze Twoich zachowań przesadzających lub nie. Skupcie się raczej na tym czy warto zacząć od nowa i jak to wprowadzić w życie...lub jak zacząć od nowa, ale osobno...


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 07-05-2011 22:50
ThisIsMe napisał/a: Mój mąż porównywał mnie do rasowego prokuratora, który bada oskarżonego krzyżowym ogniem pytań.
a on to znosił, znosił aż przestał, bo podobno zrozumiał, że tak naprawdę nigdy mu nie wybaczę, bo takich rzeczy, które on zrobił, się nie wybacza.




robiłam to samo, nie działa
przychodzi moment w którym, osaczony zdrajca stwierdza że nie ma szans na wspólne życie a Ty zaczynasz wpadać w paranoję i pytać go ile minut trwało ich zbliżenie, jaki ona miała kolor lakieru na paznokciach itp.
jak to nazwała potem nasza terapeutka: zapędzenie samych siebie w kozi róg, sytuacja bez wyjścia, na takim etapie jest potrzebna pomoc mediatora i czas osobno bez pytań i bez kłótni, zaprzestanie wszelkich rozmów na temat zdrady, o wszystkim tylko nie o tym.


niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
ThisIsMe
Użytkownik Postów: 167
Uzależniony

Pomógł: 0

Data rejestracji: 03.05.11

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 08-05-2011 09:29
Ech, wszystko pasuje do mojej sytuacji...niestety...i właśnie stąd ten niedosyt we mnie, jeżeli chodzi o ratowanie związku.

Teraz mamy taką sytuację.
Możemy się rozwieść, w sumie jesteśmy na to przygotowani. Wczoraj, zaproponowałam jednak, żebyśmy się zatrzymali. Żebyśmy mieszkali nadal osobno, ale powolutku spróbowali spotykać się, tak jakbyśmy dopiero się poznali (ja to mam pomysłysmiley), ale przede wszystkim, żebyśmy zobaczyli, czy potrafimy rozmawiać ze sobą: tak normalnie, a nie o tym co było. I teraz , wszystkie piłki po jego stronie. Jak będzie grał sfochowanego albo ten wariant czasu próbnego mu się nie spodoba - no to jasne przesłanie.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 09-05-2011 08:16
ThisIsMe, to rozstanie, gdy go nie widzisz to jest dla Ciebie bardzo potrzebny czas wyciszenia emocji, ja wiem że bardzo chciałabyś aby wrócił ale nie pokazuj że tak bardzo Ci zależy na ratowaniu związku bo jak on ma zawalczyć gdy Ty robisz to za niego? powiedziałąś mu już czego oczekujesz, wystarczy, nie naciskaj
cisza, brak szukania kontaktu z twojej strony, twoje namyślanie się co dalej powinno dać mu impuls do działania, jesli to nie nastapi to mu już nie zależy,
sama wiesz ile facet jest w stanie pokonać przeciwności aby spotkać się z ukochaną, ile potrafi czekać, dzwonić i prosić aby zaaranżować spotkanie,
jeszcze długo będzie Ci się wydawało że mogłaś coś zrobić lepiej,
coś powiedzieć, jakoś inaczej zadziałać
aż zrozumiesz że nie, że to on miał działać tak aby Ci pomóc przez to przejść i że nie ma ŻADNEJ Twojej winy,
jedna osoba w związku nie jest w stanie go uratować jeśli druga się poddaje.


niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Edytowane przez finka dnia 09-05-2011 08:23
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 183 z 219 << < 180 181 182 183 184 185 186 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info