Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 18 z 219 << < 15 16 17 18 19 20 21 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
anirolak
Użytkownik Postów: 15
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 04.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2008 10:27
witajcie.....
znalazłam dziś to forum.....nie muszę pisać dlaczego....
nie wiem czy mogę tutaj o tym pisać, bo to co wczoraj przeżyłam to nie jest klasyczna zdrada (tak przynajmniej tłumaczy to mój mąż). Jednak po kolei:
jesteśmy prawie 2 lata po ślubie.....już prawie pół roku po nim moja intuicja mówiła mi, że coś jest nie tak....i nie myłiłam się: mój mąż miał internetową kochankę....to co do niej pisał przeszło moja najśmielsze oczekiwania....do mnie nigdy tak się nie zwracał....było mi strasznie ciężko.....mąż się zaklinał, że to tylko internet...wybaczyłam, bo uwierzyłam, że ta dziewczyna jest z drugiego krańca Polski....
wczoraj przeżyłam drugi szok....sytuacja podobna do poprzedniej, z tym że dziewczyna jest znana, mieszka niedaleko od nas nie tylko z nią czatuje, ale także do niej dzwoni i spotykają się w jej pracy(mąż bywa tam służbowo, a później udaje się do jej pokoju)...jak przeczytałam to co do nie pisał (no bo rozmów to raczej nie podsłuchałam bo tak cwany bym i nie gadał z nią w domu) to na moment przestałam oddychać....on twierdzi, że mnie nie zdradził, poza tym kłamie jak z nut, bo informacje, które przeczytałam nie są spóne z tym co on mi później tłumaczył.....ale to jeszcze nie jest najgorsza.....mój mąż uważa że się nic nie stało, że ona jest tylko jego koleżanką i za normalne uważa takie flirtowanie (jeśli to jeszcze flirtem nazwać można a nie sądzę) z koleżankami....i że dalej to będzie robił bo mnie nie zdradza w ten sposób....masakra.....o jakichkolwiek przeprosinach to nawet myśleć nie mam co.....zastanawiam się tylko kiedy taki flirt przerodzi się w romans.....mamy ostatnio bardzo trudną sytuację (okazało się że ja raczej nie mogę mieć dzieci) powiedziałam mu wtedy, że jeśli nie wyobraża sobie życia bez dzieci to ja mu nie będę broniła....rozstaniemy się, ale niech mi o tym powie.....stwierdził, że chce być tylko ze mną.....
ja nie wiem kompletnie co mam robić.....to on zostawił w domu obrączkę, bo stwierdził, że ma już dość podejrzeń z mojej strony....i za chwlę dojdzie do sytuacji, że to ja będę musiała go przepraszać, że się czepiam.....
oświećcie mnie bardzo proszę i wyłózcie kawę na łąwę bo coś mi się wydaje, że mój mąż zmierza do rozstania, ale chce bym to ja zrobiła....
nie ukrywam, że gdyby mi wszystko wyjaśnił i przeprosił ja byłabym skora mu to zapomnieć, ale ja przecież nie będę go prosić by on został....
zupełnie nie wiem co robić....boję się, że jeśli zostanę w domu to on uzna sprawę za załątwioną i całe życie będzie ze mną tak postępował a tego bym nie zniosła...wolę teraz pocierpieć i mieć sprawę załatwioną....
odpiszcie proszę bo tak na gorąco to nie mogę racjonalnie myśleć....potrzebne mi jest takie surowe spojrzenie osób trzecich na tą sytuację....
i przepraszam, że tak chaotycznie, ale to wszystko jest na świeżo...
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 19-07-2019 11:33
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2008 10:56
Aniu witam, z tego co piszesz to Twój mąż ma problem, nie masz go za co przepraszać,masz prawo do uczciwego traktowania Ciebie, jasnych sytuacji, my kobiety mamy intuicję,wiemy kiedy jest coś nie tak w związku, czujemy gdy on lawiruje,
masz prawo poznać prawdę, po odkryciu takich rozmów, słów męża do innej kobiety masz podstawy do podejrzeń, nie wiem co zrobisz ja bym drążyła temat,oczekiwała jasnych, prawdziwych odpowiedzi, wyjaśnień, porozmawiałabym raczej też z tą dziewczyną,
zostawił obrączkę? fizycznie zdjął? to dla mnie byłby niepokojący sygnał,
powtórzę to co już nieraz na forum piszą inni: szczera rozmowa, niech wie że nie zbędzie Cię lakoniczną wymówką a flirtowanie z koleżankami jest nie w porządku wobec Ciebie i niech wie że sobie tego nie życzysz i chcesz aby to zakończył,


niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Edytowane przez finka dnia 04-07-2008 11:00
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
anirolak
Użytkownik Postów: 15
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 04.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2008 11:01
właśnie zbywa.....a najgorsze jest to, że mi powiedział, że jeśli zrobiłam coś w stusunku do tej dziewczyny (pracują w podobnych firmach bardzo ze soabą związanych) to z nami koniec.....
tak obrączkę fizycznie zdjął po tym jak mu powiedziałam, że wchodząc do jej pokoju to chyba ją zdejmował....powiedział że nie ale robi to teraz....
zapytałam go wprost ile razy codziennie z nią rozmawia przez telefon: powiedział, że nie często wręcz rzadko poprosiłam na potwierdzenie biling - wyśmiał mnie...
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
anirolak
Użytkownik Postów: 15
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 04.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2008 11:03
a i jeszcze jedno....powiedział że potzrebuje czasu, żeby ochłonąć i że jeśli ja się nie wyprowadzę to on to zrobi....
powiedziałam, że nie mam zamiaru...(to moje mieszkanie)....ale wrócił do domu i dziś jak na razie rzeczy nie zabrał...
zupełnie nie wiem co robić....mam wrażenie, że jemu już nie zależy.....albo że jest za pewny że przejdę nad tym do porządku dziennego...

a i jeszcze jedno: że mam drogę otwartą....

napiszcie proszę czy jest jeszcze wogóle sens to ratować i czy jest co ratować.....
Edytowane przez anirolak dnia 04-07-2008 11:08
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2008 11:12
aniu to wygląda tak jakby faktycznie mu nie zależało ale to Ty znasz go dobrze, wiesz jaki był i czy coś się zmieniło w jego zachowaniu wobec Ciebie, czy on nigdy nie tłumaczył Ci swoich zachowań? zawsze robił co chciał? bo jesli tak to może drażnić go teraz Twoje ograniczanie jego wolności,
trudno cos konkretnie doradzić, możesz "spokojnie" poczekać kilka dni, zobaczyć co się wydarzy bo chyba nie chcesz żeby w emocjach naprawdę się spakował...potem możesz żałować że tak się stało ale niech wie że jesteś zaniepokojona i chcesz znać prawdę, jak emocje opadną może sam z Tobą porozmawia, oni tak nie lubią nacisku z naszej strony, lubią sami dochodzić do wniosków
anie dlatego że my im rozkazujemy...ech

acha, może spróbuj naszego kobiecego sposobu, może to głupie w tej sytuacji ale ja bym się rozpłakała i powiedziała mu że go kocham, usiadła pod ścianą i czekała na reakcję...

Bob i Rise będą się śmiac ale na mojego męża to od czasu do czasu działa jak widzi taką bezradną i zależną od niego istotkę, jak kocha to przytuli albo wyjdzie z hukiem ale potem wyśle czuły sms...


niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Edytowane przez finka dnia 04-07-2008 11:16
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Muminka38
Użytkownik Postów: 95
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 03.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2008 11:15
Wszytkie przeżywamy to samo i wszsytkie jesteśmy świeże z problemem który tak naprawę myslałyśmy, że nas nigdy nie będzie dotyczył.
Ja od kilku dni wiem ze mąż miał romans, pękł i powiedział. Wiem tez że chce ratowac małżeństwo, bo kocham męża. W życiu też popełniłam błąd i prawdę mówiąc swoja oziebłąścią i nie daniem mu ciepła władowałam go w ręce innej kobiety. Ostanie kilka lat naszego małżeństwa a jesteśmy 20 lat, było cudowne. Wszystkie relacje zmienily sie, mąz rozkochał mnie to tego stopnia, że nie potrafie tego stracic. Wiem, że będzie cięzko ale chce walczyc u budowac to małżeństwo dalej bo wiem i czuje warto.
Dzisiaj mój mąz ma huśtawkę, nie rozumie dlaczego ciagnął romans , nie umie znaleść odpowiedzi na to pytanie. Wacha sie czy nam się uda, przekonuje że warto, nie moze znieśc mysli ze wiem o tym i dręczy go to. Ale ja walcze i mam siłe do tej walki!. Zgodził sie i mamy wizytę u psychologa.
Dał mi tak wiele uczucia, tak mnie rozkochał w sobie że nie umiem przestać go kochać.


Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
anirolak
Użytkownik Postów: 15
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 04.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2008 11:18
właśnie ostatnio było ok....nic nie wskazywało no to co opisałam
szczerze mówiąc mój mąź zawsze miał ajkieś tajemnice, też z racji zawodu czasem niewiele wiedziałam (jest policjantem).....lecz zawsze ale to zawsze po kłotniach niezależnie czy z jego winy czy z mojej to ja musiałam go przepraszać....
on wie, że jest dla mnie bardzo ważny.....wydaje mi się, że chce abym zaakceptowała taki stan rzeczy dlatego bada jak daleko się może posunąć...
a poza tym kobiety za nim szaleją (dosłownie) on twierdzi że jakby chciał to już dzawno by mnie zdradził ale tego nie zrobił
niemniej chyba nie mogę pozwolić na to, żeby mój mąż miał TAKIE koleżanki....
wydaje mi się, że jeśli zoastnę to on uzna, że sprawa załatwiona
a jak tak bym chciała żeby chociaż mnie przeprosił...
jestem w rozsypce...
może jekbym się wyprowadziła to naprawdę bym zobaczyła czy mu zależy czy zrobi coś żeby ratować nasz związek
niechce całe życie się zastanawiać czy jestm dla niego ważna i czy aby znowu ktoś się nie przypałętał....

łzy na niego nie działają....śmieje się z nich....czasem w takiej sytaucji mówi mi, że mam mieć choć resztki godności...
Edytowane przez anirolak dnia 04-07-2008 11:20
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 18 z 219 << < 15 16 17 18 19 20 21 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info