Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 164 z 219 << < 161 162 163 164 165 166 167 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
berta
Użytkownik Postów: 263
Przyjaciel

Miejscowość: warszsawa
Pomógł: 2

Data rejestracji: 19.04.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 18-11-2008 23:14
betikk.Dopiero dziś przeczytałam twoja historię.Jakże one podobne wszystki bez wyjątku.Ten sam schemat te same oszustwa.I wiesz co jest najśmieszniejsze że kiedy ty dajesz kredyt zaufania on to depcze.Ja wytrzsymałam trzy dni od dnia kiedy dowiedziałam się że jest zakochany i wyrzuciłam z domu .nie było sensu ratować bo on tego nie chciał.Wiedziałam że albo ja albo on .jeszcze jeden dzień i zwarjuje.Za parenaście dni mija rok odkąd nie ma go w moim zyciu.On mieszka z nią jej dzieckiem w wieku naszej córki.Czy jestem szczęśliwa?Nie wiem bo chyba trudno być szczęśliwym po takiej traumie jaką przeszłam.Ale jestem spokojniejsza wyciszona pełna wiary że jutro będzie lepiej.Pierwsze miesiące były koszmarem łacznie z parogodzinnym pobytem w psychiatryku.nie pamiętam co się działo przez dwa miesiące ale potem zaczęlam walczyć.Ostra była walka o siebie o własne życie.Zmieniłam wszystko co mogłam zmienić mieszkanie sama własnymi rękoma remontuję do dziś załatwiam męskie sprawy biegam załatwiam łatam dziury w budżecie,I wiem że jestem tyle warta ile sama sibie cenię.Ja z tej ofiary przeobrażam się w mocną osobę kogoś na kogo warto popatrzeć w lustrze.Mam twarz odzyskałam ją i zaczynam powoli żyć.Ból na początku jest ogromny bo to tak jakby wyrwano ci serce ale potem mija.Na początku czekasz nasłuchujesz masz tyle nadziei że to tylko zly sen.Ale przychodzi moment że juz nie patrzysz w okno z nadzieją że ujrzysz go nagle jak wraca.Patrzysz w to okno by zobaczyć słońce by zobaczyć życie.Bo ono toczy się ale teraz obok ciebie.Umieramy wraz z odejściem ukochan ej osoby ale czas działa cuda.Pewnego dnia zaczynasz czuć że oddychasz że czujesz wiatr we włosach słońce na swojej twarzy.I myslisz kurcze zmarnowałam tyle czasu czekając pogrążając się w żalobie.Ale teraz jest trudny czas i by wygrać musisz walczyć o siebie w każdy możliwy sposób jaki przyjdzie ci do głowy.Nawet jeśli komuś może wydawac się głupi a dla ciebie będzie dobry to realizuj to.Nie zatrzynasz go na siłe to nie ma sensu.Puść go jak zechce wróci to wróci a jeśli nie pomyśl co był wart i masz czego żałować.Ja wiem że takie historie nie trwają długo kiedyś się opamięta zrozumie i oby nie było za pózno na powrót.Ja założyłam że to koniec a jeśli kiedyś wróci ja go będę jeszcze chciała tym milsze zaskoczenie.To co dziś wydaje ci się tragedią nie do przeżycia za jakiś czas zrozumiesz że wszystko nie jest takie czarne.Masz wsparcie i to jest naprawdę ważne.krzycz płacz ale walcz bo bez walki nie mozna się poddać.A masz o kogo walczyć.O SIEBIE bo ty jesteś najważniejsza i ty jesteś warta wszystkiego co w zyciu najlepsze.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 23-01-2019 00:45
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 19-11-2008 00:13
Berto psychoterapeutko zranionych i zasmuconych kobiet. Sama powinnam sobie twoje słowa wbic do głowy na stałe

To co dziś wydaje ci się tragedią nie do przeżycia za jakiś czas zrozumiesz że wszystko nie jest takie czarne.Masz wsparcie i to jest naprawdę ważne.krzycz płacz ale walcz bo bez walki nie mozna się poddać.A masz o kogo walczyć.O SIEBIE bo ty jesteś najważniejsza i ty jesteś warta wszystkiego co w zyciu najlepsze.


Wiara i czas czyni cuda.

Dziś uśmiechnął się do mnie przystojny mężczyzna jak robiłam mu zastrzyk. Krótko zamieniliśmy parę słów i było cudownie. Czułam się znów kobietą.Kobietą atrakcyjną. Odchodząc życzył mi spokojnej pracy uśmiechnął się poszedł.


This user has been deleted!
Edytowane przez dnia 19-11-2008 00:14
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
betikk
Użytkownik Postów: 40
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 18.11.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 19-11-2008 12:52
Berto! Bardzo współczuję ci twoich przeżyc, jak zresztą wszystkim którzy tu piszą. Takie słowa jak twoje każdy z nas powinien sobie wytatuować na czole i codziennie uczyć się tego na pamięć patrząc w lustro.
Mam nadzieję, że szybko przyjdzie taki dzień, kiedy zacznę w ten sposób myśleć.
To, że on się jeszcze nie wyprowadził jest straszne, bo czuję się przez to zawieszona między dwoma swiatmi - tym niedawnym z nim i tym, który mnie niedługo czeka bez niego - i to jest bardzo męczące. Jednoczesnie nie wyobrazam sobie tego dnia, kiedy faktycznie odejdzie. Moja przyjaciółka twierdzi nawet, że przez to ja podświadomie mam jeszcze nadzieję, ze jednak nie odejdzie i się łudzę, ze wróci moje poprzednie życie, mimo, ze twierdzę, ze to już raczej nie będzie możliwe. To jest takie dodatkowe wbijanie głebiej noża, który siedzi w sercu. A najgorsze jest, ze on często zachowuje sie tak, jakby nic wielkiego się nie stało - próbuje rozmawiać ze mną o pierdołach i różnych codziennych sprawach, nawet żartować, ale tego tematu oczywiście nie porusza, jak ja zacznę, to dostaje furii. Nie rozumiem tego człowieka i chyba wcale go nie znam.....

Bardzo się cieszę, ze tu trafiłam. Rozmowy z moimi przyjaciółmi i bliskimi sa teraz bezcenne, ale jednak prawdziwe zrozumienie i pomoc można znależć u ludzi, którzy przeżyli tą samą tragedię i wiedzą, a nie tylko wyobrazają sobie, jak to jest.

Pozdrawiam!!!

Kasiu, dziękuję i życzę ci dużo szczęścia.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
lucky
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 296
Przyjaciel

Miejscowość: Warszawa/ Mińsk Mazowiecki
Pomógł: 0

Data rejestracji: 06.10.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 19-11-2008 13:25
Betik, faktycznie jest tak, że dopóki "te drzwi" finalnie się za nim nie zamkną, gdzieś pozostaje nadzieja, że może jednak...
Myślę, że ta nadzieja wynika przede wszystkim z tego, że w początkowej fazie myślimy tylko tym, co pięknego pamiętamy z naszego związku. Wówczas wzmaga się poczucie straty.
Z czasem, zaczniesz myśleć wyrządzonymi krzywdami, potem krzywdy i piękne chwile się zrównoważą i zaczniesz myśleć przyszłością. Później już idzie łatwiej. Przynajmniej u mnie tak było smiley.
Myślę, że dobrze może robić zaglądanie na nasz chat. Tam już się potrafimy śmiać z tego, co nas spotkało. Uważam, że to dobry objaw smiley. Uprzedzam tylko, że na pierwszy rzut oka w chat możesz się przerazić smileysmileysmiley
Ale chyba lepsze łzy ze śmiechu, niż te wywołane żalem smiley


ONA jest z Krainy Czarów. Czar został rzucony :-)

zdradzeni.info@gmail.com

Lucky
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
berta
Użytkownik Postów: 263
Przyjaciel

Miejscowość: warszsawa
Pomógł: 2

Data rejestracji: 19.04.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 19-11-2008 23:15
Zawieszenie w próżni jest straszne niszczące i niczego dobrego nie przynosi.Nie wiem jak poradziła bym sobie gdyby był ze mną w domu a wiedziała bym że kocha kogoś innego że nasz małżeństwo na chwilę obecną to fikcja.By się pozbierać trzeba unikać tego co boli liczy jego bo jak mówią co z oczu to i z serca.Widzisz przed oczami piękne wspomnienia czasem idealizujesz go a tak naprawdę on nie jest taki wspaniały taki piekny taki dobry.I wydaje ci się że choćby jeden dzień bez niego jes niemożliwy do przeżycia.Bo on był twoim Bogiem bóstwem patrzyłaś na świat jego oczami .A przecież masz własne oczy wlasny świat własne mysli pragnienie.Przez tyle czasu on był cały swiatem kładłaś się i budziałaś obok,I tu nagle tago zabrakło.To tak jakby ktoś odciął ci wszystkie kończyny.I pytanie jak żyć jak oddychać każdego dnia budzić się samej.I pytanie kim jestem że nie umiem go zatrzymać.I odpowiedzieć nikim.Jestem nikim do niczego się nie nadaję.Ale to nieprawda.Bez niego można się budzić można oddychać.Można uwierzyć w siebie.A on okazuje się że to zwykły człowiek nie żaden ideał nie bóstwo do którego modliłyśmy się tyle lat.A jeszcze jak się okaże że zaczyna być podły to miłość przechodzi.Zaczynasz być zła na niego na siebie że tak cierpisz.A potem przychodzi moment pogodzenia się z tym potem zaczyna być tak pogoń za własnym życiem a potem obojętność.Z tego co mówią mi inni na końcu jest ci tak obojętny że zaczynasz mu życzyć jak najlepiej byle z dala od ciebie.Ja jeszcze do tego etapu nie doszłam choc często się modlę by był z nia jak najdłużej bo my mamy wtedy spokój nie muszę waloczyć o mieszkanie.Więc widzisz że wszytko mija że wszystko jest do przeżycia choc boli choc dziś tak strasznie cierpisz.Ale to naturalne bo gdybyś nie cierpiała to znaczyłoby że go nie kochałaś.Wszystko ma swój kres i zobaczysz że zaczniesz się śmiać pełną piersią.Ja zaczęłam po paru może 4 miesiącach jak to nazywam uśmiechać.Dziś zaczynam się śmiać pełną piersią choć zdarza się że jeszcze zapłaczę.Ale to inny płacz.Jeśli nie daje się tego ratować jeśli on tak bardzo chce być z nią to jak najszybcviej uwolnij się od niego.powiedz wprost że chcesz aby odszedł dlatego że go kochasz że chcesz mu dać czas na zastanaowienie się czego chce w życiu.Oczywiście jego czas jest ogrniczony ale ty jesteś wspanaiłomyslna i niech wie że na drodze do jego szczęścia nie staniesz.Że miłość polego na tym iż pozwala się tej drugiej osobie iść swoją drogą jeśli tego pragnie.Przypuszczam że zbaranieje.A przecież chodzi o to by się chwile zastanowił i w przypadku gdy jednak tamta jest ważniejsza zniknął z twojego życia na jakiś czas dla twojego dobra.Nie pozbierasz się mając go na karku.To moja rada ale to ty musisz podjąć decyzję bo to twoje życie.Właśnie twoje życie więc walcz o nie.Nie dla niego ale dla siebie samej.I codziennie patrz w lustro i mów sobie że jesteś wspaniała a on głupi że tego nie docenia.Rozpieszczaj się traktuj siebie jak królową co zresztą wyjdzie ci na dobre i pokażesz się nie jak ofiara.Im lepiej będziesz wyglądać tym bardziej będzie szlag go trafiał,Już tyle razy pisałam na tym forum że ofiarę się kopie więc nie pozwól by dokopał ci bardziej.Bąz piękna na przekór jemu wbrew temu jaki jest ból w tobie.Jak się zaniedbasz to pomysli że rzeczywiście nie ma czego żałować.A nich właśnie żałuje.Dlaczego kochanki śa takie atrakcyjne?Bo zawsze śa zadbane usmiechnięte nie zrzędzą.I wydaje im się że to raj.Pokaż się z tej najlepszej strony jaką masz.Nie pomoże odzyskać go ale ty zyskasz w swoich oczach.Nic tak nie poprawia humoru jak dobry wygląd.uwierz że to działa jak również że dni trudne i bolesne kiedyś miną.Trzymaj się cieplutko i pisz bo to pomaga.Tylu ludzi dzięki temu forum stanęło na nogismiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
betikk
Użytkownik Postów: 40
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 18.11.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 20-11-2008 11:43
Berto! To zawieszenie jeszcze chwilę potrwa, dopóki jego nowa pani nie poukłada pewnych spraw, a ja nic z tym nie zrobię, choćbym chciała....niestety, ale to już długo nie potrwa...
Teraz, oprócz całej tej sytuacji , mam tyle spraw do ogarniecia, głównie zawodowo-finansowych, że nie myślę zupełnie o sobie, o swoim wygladzie ( chociaż mimo to podobno jest nie najgorzej smiley )zresztą zawsze o sobie myslałam na samym końcu. Ironia polega również na tym, ze ONA podobno jest duuuuużo mniej atrakcyjna ode mnie, nie jest też wartościowym człowiekiem, skoro potrafi tak w zyciu postepować - więc co go urzekło, pojęcia nie mam...ale w sumie to jest jakieś pocieszenie, że moze jak przejrzy na oczy, to bardzo mu się nie spodoba to co zobaczy...
Na razie, jako poczatek małej terapii, postanowiłam przygarnąć zwierzatko, żeby jakiekolwiek życie zagościło w moim domu, jak jego już nie będzie. Przy okazji będzie to malutka złośliwość w jego strone, bo zawsze był przeciwny zwierzętom w domu, teraz na szczęście już ma niewiele do powiedzenia smiley

A tak w ogóle to dzisiaj złapałam potwornego doła, ta pogoda za oknem jest dodatkowo dobijajaca.
Nie mógł mi tego zrobić na wiosnę, tylko w listopadzie...?
Pewnie byłoby wtedy łatwiej spojrzeć na wszystko bardziej optymistycznie, a tak......

Dziękuję ci po raz kolejny za miłe słowa, życzę ci coraz więcej tego spontanicznego śmiechu, przede mną jeszcze długa droga do tego etapu.
Pozdrawiam serdecznie!
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
berta
Użytkownik Postów: 263
Przyjaciel

Miejscowość: warszsawa
Pomógł: 2

Data rejestracji: 19.04.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 20-11-2008 23:01
Powiem ci że szokuje mnie to co napisałaś.To znaczy że masz czekać aż tamta łaskawie ułozy swoje sprawy a twój pan i władca wtedy łaskawie zabierze swoje zabawki.W imię czego masz im ułatwiać życie?Dlaczego masz czekać i patrzeć na to wzzystko?A zrób ty dziewczyno taką awanturę że aż szyby będą drżały.Ciśnij talerzem o podłogę i poweidz że jak wybrał ją to ma natychmiast wyprowadzic si ę z domu bo inaczej tak mu umilisz życie że nawet w pośpiechu nie zdąży zabrać swoich rzeczy.To ladaco.On ma jeszcze czelność czekać aż kochanka bez pośpiechu poukłada swoje sprawy.A co z tobą?Co z twoimi uczuciami?Widzisz kim jest.Zacznij być zła .nie bądż jego ofiarą.Pokaż siłę.Im więcej jej pokażesz tym bardziej będzie się liczył z tobą i twoim zdaniem.Ja wiem że to dziś dla ciebie trudne i człowiek najchętniej chowa się w kącik odsuwa od siebie złe myśli nie umie działać.Ale to jedyna droga ku temu żebyś poczuła się silna by on zobaczył że tobą nie można pomiatać.Musisz pokazać że masz pazurki jak potrzeba że musi się liczyć z tobą.Też byłam na początku jak gąbka.Można było mnie bezkarnie kopać i im niżej upadałam na kolana tym więcej dostawałam kopów.Jak pokazałam że umiem podrapać jak się postawiłam to zmieniło się wiele.Juz nas nie nachodzi nie bije małej nie krzyczy i mamy spokój.To ważne by móc jakoś się pozbierać.Napoisałaś że z tym dbaniem bywało różnie że byłaś na samym końcu.To czas to zmienić.Dość służącej dość brzydkiego kaczątka.Masz mało kasy to kupciuch w lumpeksie zrób maszeczkę z tego co masz w domu jogurtu zamrożonych owoców.Twój wygląd szczególnie teraz jest ważny.Nie pokazuj mu się biedną i załamaną bo to działa odstraszająco.Wychodż nawet pochodzić po ulicach wcześniej wyszykuj się niech mysli że idziesz na jakąś imprezkę.Ja jeżdziłam gdy on przychodził do dzieci do siostry zawsze pachnąca i wyszykowana.Po drodze wyłam za kierownicą ale on mnie takiej nie widział.Doceniasz to co ci umyka co nie jest już na wyciągnięćie ręki.To parę rad tak na początek.Ale to ty musisz walczyć ty musisz pokonać w sobie strach przed decyzjami.Pozdrawiam i pisz
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 164 z 219 << < 161 162 163 164 165 166 167 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info