Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 17 z 219 << < 14 15 16 17 18 19 20 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-07-2008 23:57
Cześć Doger, ale masz cierliwość smiley 20 razy czytać moje wypociny,
napisałeś bardzo szczerze, to nie jest tak łatwo przyznać się do swoich błędów ale to też nie znaczy że dlatego Cię zdradziła, naturalne jest że najpierw szukamy winy u siebie, jednak niekiedy zdrada i jej przyczyna jest całkiem absurdalna i niewytłumaczalna,
wiele osób na tym forum próbuje dociekać i szuka odpowiedzi na to pytanie,dlaczego?...
niekiedy nawet sami zdradzający tego tak naprawdę nie wiedzą

piękne jest kochać POMIMO a nie za coś, mam nadzieję że Twoja żona doceni to
teraz pozostaje tylko wyciągnąć wnioski i nauki na przyszłość z tej tragedii i oby się nigdy nie powtórzyło
wierze w to że można żyć pieknie, bez brnięcia w to co jest coraz bardziej powszechne bo takie łatwe,
co to za sztuka zdradzić?okazji nie trzeba długo szukać,

jednak czy nie lepiej jest móc spojrzeć na swoje odbicie w lustrze bez wstydu?

niekiedy ktoś musi przejść przez cuchnące bagno by docenić jak miło było na polnej dróżce.

za 4 min kończy się dzisiejszy dzień i nadal nie płakałam, jest szansa, jest nadzieja na lepsze jutro.
dobranoc.



niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 27-03-2019 04:03
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2008 00:58
dogerek, odeślę Cię do słów Finki pod tym adresem, przeczytaj, może coś Ci się wyjaśni:
http://www.zdradzeni.info/forum/viewthread.php?forum_id=4&thread_id=10&rowstart=540

I chyba dziś do mnie dotarło coś istotnego, warto, żebym o tym napisał, bo może pomóc poradzić sobie z efektem zdrady.
Czytałem tu na forum kilka przypadków, w których zdradzone połówki kochają i czekają. I pierwszą moją reakcją było niezrozumienie, na co one czekają. Potem okazuje się, że część zdradzających wraca, wykazują skruchę, przepraszają, że nie zdawali/ły sobie sprawy. Zaczęło mnie zastanawiać "o co chodzi"?. Jak to jest?

Ludzie zwykle tworzą związki we wczesnym okresie życia. I te związki są szczęśliwe, są szczęśliwe prawdziwie. Mija parę, paręnaście lat. Co się dzieje? Ludzie się zmieniają. To jest normalne. Bo cały czas stajemy się starsi, zmienia się widzenie świata, potrzeby. Zmienia się człowiek. Podejrzewam, że tutaj zaczyna się problem. Człowiek po tych kilku latach jest inny, ma więcej doświadczeń, inaczej patrzy na świat, inne rzeczy są ważne. Nie każdy utożsamia się ze sobą sprzed lat. No i tu pojawia się kwestia istniejącego związku. Człowiek jest w tym związku, ale to nie on go zawiązywał. Tzn. on, ale inny on. I ten związek jest. A człowiek się zmienił. Nie pamięta już dokładnie motywacji wcześniejszego siebie, dlaczego wszedł w ten związek. Ma obok siebie drugiego człowieka, pamięta że są blisko, ale dlaczego? Każde z nich jest już trochę inne. I ten związek może zacząć przypominać pęta. Bo nie ma wyboru, mimo że człowiek inny. A to jest trudne, jest frustrujące. Jest jak klatka. Trzeba się wyrwać. I wyrywa się, robi raz coś, co ma mu udowodnić jego wolność. I okazuje się, już po czynie, że dalej kocha swoją połówkę. I już wie dlaczego. Bo zrobił coś innego i to nie było dobre. Ale musiał to zrobić, bo bez tego nie mógłby wybrać.
Więc wybiera i jest szansa, że Ci ludzie poznają się na nowo. Ale czy da radę przejść nad zdradą do porządku dziennego? Być może jeśli jest tak jak napisałem i jeśli ten zdradzany partner zrozumie, że zdrada z niego nie wynikała, to tak, szansa jest.

Gdyby związek nie był permanentny, gdyby to był cały czas wybór ... może wtedy obeszłoby się bez zdrady, bo nie ma klatki. Jest możliwość wyboru. A jeśli ja mogę wybrać, to jestem wolny. Jeśli jestem w klatce, to jestem niewolnikiem.



Edytowane przez bob-bob dnia 04-07-2008 01:18
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
rise
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 351
Przyjaciel

Miejscowość: Jelenia Góra
Pomógł: 0

Data rejestracji: 20.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2008 07:57
Widzę bob, że spać nie mogłeś, ale to dobrze, bo dzięki temu napisałeś tego posta. Przyznać muszę, że masz bardzo dużo trafnych spostrzeżeń. Nie wiem czy mimo wszystko da się przejść po zdradzie do porządku dziennego. W każdy razie nie jest to łatwe, wracają w głowie obrazy, słowa, gesty... Tak jak mówisz - rzeczywiście ludzie zaczynają poznawać się od nowa, odkrywać nowe pokłady emocji, nowe cechy charakteru. W moim przypadku nie tylko tej drugiej połówki, ale przede wszystkim u siebie. Ja wiem, że po tych paru miesiącach co raz bardziej staję się odporny na stres, potrafię się powstrzymywać od złośliwych komentarzy, potrafię schować złe emocje... nie wiem, może w przyszłości zostanę negocjatorem? smiley

Wczoraj po raz kolejny zasnąć nie mogłem i żeby było ciekawiej nie myślałem o swoich problemach, a właśnie o tym forum. Powiem szczerze, że nawet się nie spodziewałem, że forum może tak poprawić podejście do własnych problemów. Zauważyłem też, że się znalazłem w grupie przyjaciół - bardzo miłe to było dla mnie. Wydaję mi się, ze jednak facet rzeczywiście emocjonalnie zaczyna dorastać dopiero po 30-stce. Dopiero w tym wieku zaczyna rozumieć pewne sprawy, zaczyna rozumieć pewne potrzeby kobiet... Zresztą dzięki temu forum mogę trochę więcej na ich temat się dowiedzieć. Nie da się pewnych reakcji wyczuć na własnej partnerce, nie da się zrozumieć czego oczekuje od faceta. Właściwie w tym miejscu chciałbym podziękować paru forumowiczom - nie jest tak, że dzielę forumowiczów na lepszych czy gorszych, ale te osoby dały mi najwięcej powera i ich posty czytam w pierwszej kolejności - finka, lepsza5, ilonesia i niesiunia - dzięki wielkie. No i oczywiście niedoceniony bob - lubisz prowokować, ale doceniam to, ze jak coś dla ciebie jest białe - to jest białe, a nie szare, prowokujesz porównaniami, ale sens często jest trafiony. Zresztą powyższy post to potwierdza.

Przepraszam, że pozwoliłem sobie na małą prywatę, ale taka pogoda dzisiaj u nas, że mnie troszkę wzięło. Jestem meteopatą i jak czarne chmury na niebie to i u mnie w głowie...


True Till Death
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2008 08:17
rise Ty też od rana na forum.hihi ono uzależnia a my wszyscy zaniedługo będziemy mieć sygnaturkę maniaków smiley

tak,Bob mimo wszystko pisze niekiedy z sensem smiley
a nawet sie czegoś uczy, że czekanie ma niekiedy sens,że ludzie się zmieniają niekiedy nie do poznania...
obserwuję tu niezwykłe zjawisko, zalążka zrozumienia między mysleniem kobiet i mężczyzn,
również dzięki temu że wypowiadacie sie szczerze z Bobem
może to nam wszystkim pomoże w tworzeniu naszych starych-nowych związków lepiej,świadomie i da szczęśliwe efekty
bo o to każdy z nas zabiega, oby tak było.


niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Edytowane przez finka dnia 04-07-2008 08:20
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2008 10:38
Finko, tak, Bob się tutaj na forum sporo nauczył, również dzięki Tobie. Głos Rise'a też jest dla mnie ważny, bo ma podwójne znaczenie, pozwala mi utrzymać w równowadze moje spojrzenie w tym miejscu, zdominowanym przez posty kobiet. A tak Rise coś tu wrzuca i mi się to od razu przyjemnie czyta, taki męski język, rzeczy napisane wprost, zwięzłe, bez nadmiaru emocjonalności.

To forum to jest dobry sposób żeby psychicznie odskoczyć od związku, jest tu sporo emocji, które troszkę leczą tamte emocje. I to chyba dobre jest. Mam nadzieję, że nie zastępuje realnego życia, ale dobre jest na przetrwanie.

Finko, odnośnie jeszcze wyboru z poprzedniego posta. Bardziej chodzi mi o wartość, którą stwarza sama jego możliwość. To między czym a czym robi się nieistotne. Mieć wybór albo nie mieć. Mieć wolność wyboru. Mieć wolność. Czuć się wolnym, czuć, że się jest z kimś bo się chce. Nie dlatego, że się musi, bo kiedyś ktoś inny, kim się było, podjął decyzję.
Jestem wolny i chcę z nim/nią być. To tak jak na samym początku. I to dawało siłę. Bo wybieram, to mój wybór. Wybieram bo chcę być z tym człowiekiem. Wybieram, bo czuję, że to ten człowiek. Jestem z nim, bo chcę.
Dawne prawdy które gdzieś uleciały, przy tej zmianie w człowieku, w procesie rozwoju, ciągłego dorastania. Powody, które przestały być aktualne. Związek, w którym jestem. Dlaczego jestem? Emocje, które do niego czuję, czy są prawdziwe? Czy ja kocham, czy jestem przyzwyczajony do niego? Czy jestem z nim z miłości czy z odpowiedzialności za wcześniejszy wybór? Czy ja jestem szczęśliwy, czy wmawiam sobie to szczęście, bo jeśli go kocham to powinienem być szczęśliwy? Może jestem szczęśliwy, bo przecież tak długo jesteśmy razem. A jak jesteśmy razem, to znaczy że kocham?

A potem zdarza się okazja, nieważne jaka, nieważne z kim. Ale okazja do czegoś prostego, prawdziwego w swoich prostych emocjach. Z jednej strony coś w czym jestem, nie wiem dlaczego, gubię się w motywach, gubię się w uczuciach. Z drugiej strony prosta emocja, łatwa, przyjemna.

Rise, tak, spać nie mogłem, ale na moje szczęście to przez sprawy zawodowe, taka "późnonocna robota". Ale bałem się też, że zgubię tą myśl przed wklepaniem w forum smiley



Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
lepsza5
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 483
Przyjaciel

Pomógł: 0

Data rejestracji: 19.04.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2008 10:54
wracając do tematu....."zacząć od nowa" Ilona właśnie zaczyna od nowa, szerokiej drogi kochana!!!!!


Primum Non Nocere
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 04-07-2008 10:58
wolność w związku w tym rozumieniu jest dla mnie bardzo ważna,
gdy pytałam po wszystkim męża co czuje do mnie skoro sie w tamtej zakochał i gdy po długim jego namysle usłyszałam PRZYWIĄZANIE ...to byłam wstrząśnieta smiley

to był dla mnie koniec, najgorsza wersja,że kiedys tak się do siebie przywiążemy że zapomnimy o wolności i miłości,
czekałam długo na to jedno słowo
KOCHAM i jestem z tobą z miłości

doczekałam się i staram się w to na nowo uwierzyc bo dałam mu możliwość odejścia
po tamtym wyznaniu a on został, z własnego już wyboru, wciąż powtarza że z miłości
a czas pokaże.

Ja myslę że jst w związku taki moment, nieraz chwila gdzie ważą się dalsze losy, pewnie nie raz my sami i nasz partner/ka zastanawia się nad sensem bycia razem,
gdy nakładają się różne okoliczności podejmujemy decyzje, robimy kroki aby umocnić to co mamy lub to zakończyć, nie zawsze informujemy się nawzajem w pore o naszych odczuciach i decyzjach więc znów winny brak komunikacji w związku, niekiedy brak czasu,
bycie razem wymaga poświęcenia temu czasu, wiele pracy, energii
może dlatego niekiedy jedna ze stron wybiera coś łatwiejszego,gdzie "samo" sie toczy i rozwija gdzie siłą napędzającą nowy związek są silne uczucia, ekscytacja czymś nowym, równieżsilny popęd

my tu wszyscy razem zaniedługo wspólną pracę doktorską na temat przyczyn zdrady, odbudowy związku po i zrozumienia płci napiszemy smiley
to dopiero bedzie bestsseller smiley


niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Edytowane przez finka dnia 04-07-2008 11:01
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 17 z 219 << < 14 15 16 17 18 19 20 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info