Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 156 z 219 << < 153 154 155 156 157 158 159 > >>
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
namad
Użytkownik Postów: 14
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 22.04.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-10-2008 13:55
Lenko, o zdradzie mojego męża wiem od 6 m-cy, na chwile obecną, nie żałuję. Nie powiem, mam wątpliwości, w szczególności jak dopada mnie ten gorszy dzień, wtedy pojawia się to uczucie niepewności i lęku, ze sytuacja może się powtórzyć. Staram się żyć tak, by lęk nie dominował mnie, wszelkiego rodzaju dwuznaczności w zachowaniu męża nie mogą mieć miejsca, on o tym wie i się naprawdę stara i ja to naprawdę wyczuwam. Poza tym, mój mąż zaczął w końcu myśleć smiley, nie muszę przypominać, ze trzeba coś zrobić albo załatwić, uważniej mnie słucha, jest w stanie domyślić się o co mi chodzi, sam eliminuje sytuacje, które mogą kojarzyć mi się z jego zdradą. Nie powiem, to mi bardzo ułatwia odzyskanie równowagi, widzę jego przemianę, ale, no właśnie jest to cholerne ale, ale nie mogę się z tym pogodzić mimo, ze dałam mu szansę. Jesteśmy razem, budujemy, staramy się obydwoje, jest dobrze, mam nadzieję, że kiedyś zapomnę. Dokonałam świadomego wyboru, po raz kolejny wybrałam tego samego mężczyznę na partnera życiowego z nadzieją, ze już nigdy mnie nie zawiedzie.


namad
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 23-01-2019 00:40
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
terra
Użytkownik Postów: 12
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 22.10.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-10-2008 13:57
No własnie , czy to ma sens, ja dałam teraz szanse, ale jest mi trudno. Mój mąż po swoim romansie biurowym bardzo się kaja, prosi o przebaczenie, twierdzi ,ze nigdy nie wybaczy sobie tego co mi zrobił, a ja coraz bardziej nie rozumiem tego co on zrobił. Tego jak można zdradza bliską osobę przez 8 m-cy , po tem twierdzic, że się tylko ją kocha. Coś tu jest nie tak. Byłam w teatrze na świetnej sztuce 'Zazdrośc" i zgodnie z końcowym tekstem sztuki zastanawiam się czy on nie jest czasem jak - akcja kupiona po zawyżonej cenie, a jego wartośc ciągle spada.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-10-2008 13:58
Ja całe życie się zastrzegałam, że nie dam szansy. Teraz, gdy mnie to spotkało, wiem, że nigdy mu nie wybaczę i nie zapomnę. Może bym i dała nam szansę ale jemu nie zależy. Jest jak skała. Nie wzrusza go, że wypłakuję morze łez.... A żeby coś budowac na nowo - trzeba dwojgasmiley
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
terra
Użytkownik Postów: 12
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 22.10.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-10-2008 15:03
Anulko 6666 To prawda trzeba dwojga, trzeba siły, trzeba wiary, trzeba zaufania. Myślę, ze ważne jest też na czym się ten związek po zdradzie chce odbudowac. mam wrażenie ,że mój mąż chce odbudowac nasz związek na seksie. seks jest ważny zgadzam się - ale to nie podstawa.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Lena
Użytkownik Postów: 3
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 28.10.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-10-2008 15:24
No właśnie, ja też zawsze się zastrzegałam, że zdrada = koniec związku, że nie wobrażam sobie wspólnego życia po zdradzie.

Zawsze dziwiłam sie jak ludzie mogą tak siebie nie szanować, jak mogą pozwolić na to aby druga połowa serwowała im takie dramaty, upokorzenia i jeszcze po tym wszystkim mogą wykrzesać z siebie siły aby się starać i walczyć o związek.

Dziś choć nadal trudno mi w to uwierzyć i samej się z tym pogodzić robie to co dotąd uważałam za głupotę, naiwność, bezradność, brak szacunku do samej siebie itp.....

Żyje jako zdradzana z mężczyzną który mnie zdradził i wciąż zastanawiam sie czy warto. Kocham go .... ale to nie wystarczy, a w obliczu tego co sie stało, jego zapewnienia o dozgonnej miłości do mnie są tak mało przekonujące. No bo cóż warta jest taka miłość którą niszczy pierwszy lepszy kryzys, bo gdyby kochał naprawdę, to.......

Najbardziej irytujace w tym wszystkim jest dla mnie to, że mój mąż próbuje życ jakby nic się nie stało. Chciałby odzielić wszystko co było grubą kreską i żyć jak dawniej.
A ja tak nie umiem, nie chcę....nie chcę i nie potrafię żyć jak dawniej, bo po pierwsze tak jak dawniej nie będzie już nigdy, a po drugie dawniej wcale nie było dobrze skoro doszło do czego doszło.
Chce widzieć jak się o mnie stara, zabiega, jak mu zależy.
A tymczasem on nie chcąc narażać się na śmieszność, nienaturalność (tak myślę) zachowuje się jak zawsze...... generalnie dobry mąż i ojciec. Dziś dla mnie to za mało.
Tak bardzo chciałabym wiedzieć co tak naprawdę siedzi w jego głowie, chciałbym znać odpowiedzi na wszystkie pytania, którymi wciąż się dręczę, chciałabym aby był ze mną, przy mnie nie tylko ciałem.
A tymczasem on tak bardzo unika rozmów, wyznań, bo jak twierdzi: skoro raz powiedział mi prawdę to nie ma sensu więcej do tego wracać, po co rozdrapywać rany, dzielić włos na czworo?
No po co?
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
Niesiunia
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 708
Expert

Miejscowość: Lublin
Pomógł: 0

Data rejestracji: 29.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-10-2008 15:54
Lena wydaje mi się, że mężczyźni trochę inaczej podchodzą do tego wszystkiego.....My kobiety jestesmy takie, że chcemy rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać, analizować, zastanawiac się. Mężczyźni oczywiście też! Ale jak mężczyzna dojdzie do jakiegoś wniosku to się go trzyma i nie próbuje szukać innego. To dlatego twój mąż nie chce o tym rozmawiać, mój też nie chciał!
Ja myślę, że i ty powinnaś przestać to roztrząsać, bo to nic dobrego ci nie przyniesie....a myslę, że może przynieśc nawet coś złego....
Wiem, że nigdy nie zapomnisz, ja też....ale trzeba nauczyc się z tym żyć i koniec. Innego wyjścia nie ma!
A jeżeli chodzi o starania twojego męża to powiedz mu czego oczekujesz! Może jest w stanie ci to dać, ale nie wie, że ty tego właśnie chceszsmiley


Życie jest dobre!
5687221 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: ZACZĄĆ OD NOWA...
terra
Użytkownik Postów: 12
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 22.10.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 30-10-2008 14:19
Mój mąż też nie należy do rozmownych. A ja też chciałabym o tym jeszcze rozmawiac. Polityka grubej krechy sie tu nie sprawdzi. Najtrudniej pogodzic sie z tym, że ktoś kogo sie kocha, żyje z nim od kilkunastu lat, darzy zaufaniem nagle okazuje sie kimś - kogo się wcale nie zna. Kimś kogo trzeba na nowo poznac, z bagażem obaw strachu i złości i tym wszystkim co się czuje. To straszne.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 156 z 219 << < 153 154 155 156 157 158 159 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info