Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 14 z 17 << < 11 12 13 14 15 16 17 >
Autor RE: Odbudowa związku po zdradzie, czy zdrajca ma jakieś prawa???
msz
Użytkownik Postów: 75
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.02.18

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 21-12-2018 13:53
Z tą miłością jak ze śniegiem,jest i za chwilę nie ma

Wiesz...Ja uważam, że tak może być właśnie z relacją, z partnerstwem...choć to czy pada od Nas nie wiele zależy...pomijam jodki srebra i inne wynalazki...Na relację wpływ już mamy...
Nie wiem czy kogoś do tego przekonam(nawet nie wiem czy chcę przekonywać), ale ja miłość pojmuję jako wartość która jest we mnie...to dla mnie nie jest relacja...Staram się być spójny sam ze sobą...ze swoimi przekonaniami...dla jednych może to się wydawać dziwne...ale ja uważam, że miłość (nawet obustronna) nie daje gwarancji na dobre małżeństwo...czasem nawet kilkuletnie/nastoletnie/dwudziesto..... małżeństwo może się rozpaść mimo występowania miłości...poprzez niedopasowanie w sferze emocjonalnej, seksualnej, mentalnej..poprzez różne życiowe cele itp itp...czasem nikt nie jest winny...czasem ktoś nas krzywdzi szczerością ale też nie jest winny...

Przykładowo: Żona mnie kocha...troszczy się o mnie...spełnia moje pragnienia...rozumie potrzeby...wspiera mnie...dba gdy sobie z czymś nie radzę itp...ja kocham żonę...staram się być dobrym partnerem...rozsądnie korzystam z zaufania jakim mnie obdarza...staram się być dobrym na tyle na ile pojmuję jej dobro...Dopuszczam jednak taką możliwość , że pewnego dnia przyjdzie do mnie
i mówi:
wiem, że Ciebie skrzywdzę...starałam się być dobrą żoną...starałam się jak mogłam...ale Mężu Ja nie czuję tego...muszę być szczera ze swoimi pragnieniami..muszę być szczera ze sobą...muszę odejść...powiedz, co mogę zrobić, by ułatwić Tobie rozstanie...
Nie chcę pisać, że być może Ja tak kiedyś powiem, bo to nic nie zmienia....
To nie znaczy, że Ona mnie nie kocha...to znaczy, że nie chce bądź z jakichś względów nie może być moją partnerką...to nie znaczy, że nie będę cierpiał...to nie znaczy , że Ona nie będzie cierpieć....
tak to widzę...a żona dalej chce dla mnie dobrze...ale utracenie miłości do Siebie jest zbyt dużym kosztem...Brak szacunku czy lojalności okazałaby mi gdybym się z jakichś tam smsów czy czegokolwiek dowiedział się że bzyka się z kimś po kątach...
Wierzę, że zestarzejemy się z żoną...pragnę tego...pragnę by była szczęśliwa przy mnie i pragnę być szczęśliwy przy niej...doskonale rozumiem, to co piszesz..tylko Ja to wiążę z partnerstwem....Staram się wymagać od Siebie i od niej..Ona wiele wymaga ode mnie, ale równie mocno mnie wspiera...Jesteśmy zupełnie inni, a tak Siebie pragniemy...nie jestem idealnym partnerem...ale staram się...czasem jakoś nie wychodzi...Ale chcę dla Niej jak najlepiej...i to jest mimowolne...czasem tylko chcę dobrze dla siebie, a to też jest mimowolne...ja nie piszę co robię czy co zrobię...mimowolne jest to, że czegoś chcę...to nie ma żadnego związku z tym co zrobię...równie dobrze mogę, bądź moja żona może się poświęcić...możemy ustalać jakieś reguły, kompromisy....ale sam mimowolny fakt "chcenia" pozostaje niezmienny....
Kurcze..jak odpowiedzieć na pytanie czy prawdziwa miłość jest możliwa??Chyba tylko pytaniem: A czy potrafiłabyś kogoś pokochać???

No ale nie będę tego bardziej rozwijał...święta idą...trza z synem jechać choinkę wybrać...przy okazji na fryty, coby tę choinę dźwignąć...później trzeba przejść z żoną prze etap: a może trochę wyższa, a może trochę gęstszasmiley...później trzeba męża masażem uspokoić bo krzyknie: "a ty myślisz, że ja z balkonu tym drzewem do śmietnika nie dorzucę"...fajne te świętasmiley....no a później wiadomo...piątek pizza i oporządeksmiley

Wszystkim Wam życzę spełnienia marzeń i pragnień...dużo zdrowia i spokoju...pomyślności...hej

Post doklejony:
Zapomniałem dodać... Jak to za stara???nagrobek jednoplytowy już kupiłaś??? Jak coś to przecież można jedno na drugim i głębiej... smiley

Jeszcze raz Wesołych Świąt...
Edytowane przez msz dnia 21-12-2018 17:04
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: Odbudowa związku po zdradzie, czy zdrajca ma jakieś prawa???
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 23-07-2019 00:01
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Odbudowa związku po zdradzie, czy zdrajca ma jakieś prawa???
amor
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 296
Przyjaciel

Pomógł: 3

Data rejestracji: 08.02.18

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 21-12-2018 17:13
miłość, to ból powiedziała żaba całując jeża smiley


Ja nie wiem jak wygrać, ale wiem, że nie zamierzam przegrać.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Odbudowa związku po zdradzie, czy zdrajca ma jakieś prawa???
msz
Użytkownik Postów: 75
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.02.18

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 21-12-2018 18:03
To ja tu się produkuje, a Ty Amor tak bezczelnie wszystko w jednym zdaniu...smiley Miłość miłością niedopasowanie niedopasowaniem...jakich poświęceń może wymagać zwykle niedopasowanie... A to tylko jeden z możliwych problemów...
Czekam na córkę w samochodzie i cały czas się z tego zdania śmieje... smiley


Konto zablokowane
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Odbudowa związku po zdradzie, czy zdrajca ma jakieś prawa???
Rozalia
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 93
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 30.08.18

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 21-12-2018 20:16
MSZ,
Wiesz...Ja uważam, że tak może być właśnie z relacją, z partnerstwem...choć to czy pada od Nas nie wiele zależy...pomijam jodki srebra i inne wynalazki...Na relację wpływ już mamy...
Nie wiem czy kogoś do tego przekonam(nawet nie wiem czy chcę przekonywać), ale ja miłość pojmuję jako wartość która jest we mnie...to dla mnie nie jest relacja...Staram się być spójny sam ze sobą...ze swoimi przekonaniami...dla jednych może to się wydawać dziwne...ale ja uważam, że miłość (nawet obustronna) nie daje gwarancji na dobre małżeństwo...czasem nawet kilkuletnie/nastoletnie/dwudziesto..... małżeństwo może się rozpaść mimo występowania miłości...poprzez niedopasowanie w sferze emocjonalnej, seksualnej, mentalnej..poprzez różne życiowe cele itp itp...czasem nikt nie jest winny...czasem ktoś nas krzywdzi szczerością ale też nie jest winny...

A jak to się ma do zdrady Twoim zdaniem? To ona najczęściej odsłania braki, niedopasowanie i inne negatywne sprawy gromadzone nawet latami.



Post doklejony:
Amor,

miłość, to ból powiedziała żaba całując jeża
Dla mnie to kwintesencja miłości smileysmileysmiley
Edytowane przez Rozalia dnia 21-12-2018 20:19
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Odbudowa związku po zdradzie, czy zdrajca ma jakieś prawa???
msz
Użytkownik Postów: 75
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.02.18

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 21-12-2018 21:01
Co jest powodem cierpienia żaby??? Miłość??? Z pewnością nie... Gdyby jeż zamienił się w żabę... Przecież miłość jaką żaba darzy jeża by nie zniknęła.. A byłoby cacy.... Niedopasowanie jest problemem i powodem cierpienia...żaba może kochać i Żmiję i bociana ale to nie powody by im składać przysięgę małżeńska..często podkreślam na tym forum by zastanowić się czego ktoś oczekuje i co może z siebie dać...oczywiscie i jez z żaba może tworzyć związek... Mogą ustalać jak ogarniać kolce itp.. Mogą się nie całować... Ale ból będzie częścią ich życia.. Ale tego jest dużo... A barmanka krzyczy że pizza gotowa... Do po świętach... Jeżeli chodzi o to co wyżej...to kontynuacja pierwszego postu...a zdrada nie zawsze wszystko odsłania.... Często wiemy dużo już wcześniej... Dlaczego więc nie działamy... Zdrada/inna trauma dodaje odwagi... Nie wiem czy się rozpisywać bo będę zjechany.. Ale często pozycja ofiary jest niezbędna... Daje siłę i odwagę by pominąć empatie itp... W bicie się na stałe jest błędem... Ale to długi temat.... Po świętach pogadamy jeżeli będziesz chciała.... Jeszcze raz Wesołych Świąt...


Konto zablokowane
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Odbudowa związku po zdradzie, czy zdrajca ma jakieś prawa???
Yorik
Administrator Avatar Użytkownika

Postów: 3720


Miejscowość: W-fka
Pomógł: 15

Data rejestracji: 22.04.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 22-12-2018 16:47
Zawsze zaba moze jeza kosiarka ogolic, dostosowac go pod siebie, do swoich oczekiwan i wygody, ale czy milosc by kwitla? Czy jez bylby szczesliwy? Czy czul by sie z nia dalej soba?




To Emocje są najlepszym paliwem Życia,
Źle ukierunkowane stają się Bronią Masowego Rażenia
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Odbudowa związku po zdradzie, czy zdrajca ma jakieś prawa???
msz
Użytkownik Postów: 75
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.02.18

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 27-12-2018 10:17
A może jeżowi wcale nie zależy na kolcach tylko żaba tego nie wie??A boi się zapytać..ile przypadków tyle możliwości...
Rozalia
A jak to się ma do zdrady Twoim zdaniem? To ona najczęściej odsłania braki, niedopasowanie i inne negatywne sprawy gromadzone nawet latami.

Kurczemy...może ja skaczę z tematu na temat, bo dla każdego coś innego wydaje się być ważniejsze...Dla Ciebie, że tak powiem był ten post o tym jak pisałem o dzieciach...Co z tego że twój mąż jest inny...ja nie mówię byś go olała...ale minimum jakie on musi zaakceptować to to że Ty coś rozumiesz...jeżeli rozumiesz oczywiście smiley....Często w małżeństwie robimy coś z takiej niby szlachetności...takiego poświęcenia...robimy bo boimy się to zmienić, bo chcemy dobrze dla połówek...bo boimy się okresu zmiany, przewidując jak wiele wysiłku, nerwów, kłótni to będzie kosztowało...chcemy dobrze, ale rezygnujemy z siebie...sam nie wiem czy wtedy pierwsi nie łamiemy przysięgi...bo czymże jest uczciwość małżeńska...uczciwie musimy komunikować gdzie widzimy błędy....ale często tego nie robimy, bo..tralalalala.....
I ja nie podkreślam teraz swojej próżności...nie chcę przekazać, że ja rozumiem to czy tamto, a moja żona to ameba...jej punkt widzenia może być zupełnie inny...ja mogę mieć dużo gorsze wady itp, ale to nie znaczy że nie mogę uważać, że coś po prostu wiem lepiej, bo ona nie wie co we mnie siedzi czy siedziało...nie wie jak boli to że mi na czymś zależy, nie zna tych emocji....tak jak ja nie znam Waszych...i tu nie chodzi Was jako grupę...nie znam tego jak czuje Yorik, jak czuje poczciwy, jak czuje zahira, jak czuje amor i jak czujesz Ty...przedstawiam tylko swój punkt widzenia jak coś wg mnie działa....często komunikujemy ale za mało wyraziście.... a po jakimś wydarzeniu (czytaj np zdrada) komunikujemy bardzo wyraziście....ja nie chcę pisać o tym, że nie mamy szukać błędów w sobie....bo zawsze mamy to robić...ale tak samo zawsze powinniśmy komunikować drugiej stronie jaki ból/problem w Nas siedzi...nie tylko po zdradzie...I nie mówię tu o tym, że ty masz do niego latać i go dręczyć...mówię o tym, że masz robić coś zgodnie ze swoimi przekonaniami...masz być Sobą...A On nie może dostosowywać Ciebie pod Siebie...Możesz rezygnować tam gdzie Tobie nie zależy...On może rezygnować tam gdzie mu nie zależy..ale kompromisów szukajcie tam gdzie Wam na czymś zależy...kurcze nie da się tego tak szybko opisać...no nic....dbajcie o Siebie i o Was....
P.S. I nie pomijam wartości jakimi są poświęcenie, odpowiedzialność itp, bo to są wartości bardzo szlachetne....ale i w szlachetności można być nadgorliwym...



Konto zablokowane
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 14 z 17 << < 11 12 13 14 15 16 17 >
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info