Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Autor Wiem, że to koniec ale brak mi siły zeby odejść
joanna106x
Użytkownik Postów: 4
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 26.02.10

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 02-02-2017 14:08
Jestem mężatką i mam 39 lat, dwoje dzieci w tym jedno już dorosłe stała pracę i 20 lat małżeństwa. Od samego początku nam się nie układało po prostu byliśmy zbyt młodzi na ten związek ale stało się wiec trzeba było wziąć slub. Po pewnym czasie zauważyłam, że mój mąż ma słabośc do innych kobiet. zawsze je kokietował, prawiła im komplementy ale jakoś dawałam rade. Potem przyszło chyba najgorsze dla mnie. Mąż zmienił pracę i awansował na kierownika restauracji. I wtedy zaczeły sie problemy, nie wracał, na noc, nadużywał alkoholu i kłamał, że musiał zostać w pracy do rana co było nieprawdą ponieważ sprawdzałam to wielokrotnie. Zaczeły się nocne imprezy z koleżankami z pracy, dyskoteki, alkohol i imprezy do białego rana. Załamałam się, bo w tym samym czasie moja matka umierała na raka w szpitalu. A ja krążyłam pomiędzy szpitalem, praca, domem i ta jego restauracja wypatrując co robi. Wpadłam w jakąś obsesje. Nie wspierała mnie w ogóle w tych trudnych chwilach miał to gdzieś. Nawet nie chciał odwiedzać mojej matki. Zakazał mi nawet przyjeżdżania do tej restauracji, bo niby robiłam mu wstyd gdyż pozwoliłam sobie raz na niemiłe uwagi pod adresem dziewczyny, z która tak imprezował. Jak sprawdziłam mu telefon to były tam czułe wyznania. Miałam dość. Nie jadła, nie spałam prawie nie żyłam. W końcu moja matka zmarła a restauracje zamknięto. Mój maż wrócił z podkulonym ogonem i długiem,który potem trzeba było spłacić a ja głupia go przyjęłam. Jakiś czas był spokój . Urodziło się nam drugie dziecko. Były problemy z praca wiec maż wyjechał za granicę. Ale przyjeżdżał, dawał na utrzymanie rodziny interesował się wszystkim. Po jakimś czasie znowu zauważyłam, że cos jest nie tak. Przestał dzwonić, i w ogóle przyjeżdżać. Jak się potem okazało miał kochankę, którą znał dwa miesiące i chciał zostawić mnie z dwójka dzieci dla niej. Ona nie wiedział o naszym istnieniu, bo powiedział jej że jest kawalerem. Rozmawiał z ta kobietą tez była w szoku. Załamałam się. Wszyscy mi doradzali, żebym go zostawiła nawet jego własna matka. Ale ja nie. Bo rodzina jest najważniejsza i znowu się upokorzyłam poprosiłam go żeby został, bo mamy dzieci i się kochamy. Został. Nigdy nie usłyszałam słów przepraszam a wręcz przeciwnie powiedział to ze zrobił by to jeszcze raz bo w końcu go doceniłam. I dalej żyłam w tym kłamstwie. Do Listopada zeszłego roku kiedy mój maż znowu zaczyna się zachowywać podejrzanie. I dalej to samo. Jest inna. Ale on się wypiera. Ze to nie prawada. Dzwoni i pisze, że kocha, że co ja wyrabiam bo to tylko jego koleżanka. Co prawda nie mam twardych dowodów ale wiele na to wskazuje. Znam go zbyt dobrze. Jak jest w domu na urlopie to telefon cały czas chowa albo wyłącza, w łóżku wymawia jej imię. Kiedyś weszłam do niego na fb to zauważyłam, że zblokował wiadomość od niej bo pewno bał się żebym nie czytała. Nabawiłam się nerwicy i mam inne problemy zdrowotne. Chce to zakończyć ale on się nie przyznaje a ja tak naprawdę tego ostatniego razu nie mogę mu udowodnić. Mam serdecznie dość. Nie jem, nie śpię. Myślę o tym cały czas. Wszyscy mnie wspierają a ja się zastanawiam, czy ja nie jestem zwyczajnie od niego uzależniona.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: Wiem, że to koniec ale brak mi siły zeby odejść
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 19-03-2019 20:41
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wiem, że to koniec ale brak mi siły zeby odejść
hurricane
Super Administrator Avatar Użytkownika

Postów: 2894


Miejscowość: Śląsk
Pomógł: 2

Data rejestracji: 08.08.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 02-02-2017 14:33
Jeśli brak Ci siły by odejść to radzę terapię, jesteś tak od niego uzależniona, że bez względu na to ile razu Cię jeszcze zdradzi i oszuka, Ty mu wybaczysz i pozwolisz wrócić, a potem od początku.
Stracisz zdrowie, szacunek do siebie, radość życia, ale będziesz w tym tkwić.

Wszyscy Ci radzą, że powinnaś go zostawić, w końcu przestaną i powiedzą, masz to co chciałaś, nie możesz mieć do nikogo pretensji, albo słynne "a nie mówiłem".

Jeden raz wybaczyć można, jeśli się potrafi, każdy na drugą szansę zasługuje, drugi to już szaleństwo, a każdy kolejny głupota.

Co z tego, że nie masz dowodów na ten ostatni raz, masz tyle innych, że na kilka małżeństw by starczyło.
Dla siebie, dla dzieci, dla rodziny właśnie, powinnaś coś z tym zrobić, a nie stać w miejscu.
Poczytaj forum, poszukaj wsparcia u psychologa, tutaj też je znajdziesz, tyle, ze mam wrażenie, że potrzebujesz terapii, aby z miejsca ruszyć.



"...No matter how many deaths that I die, I will never forget..."
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wiem, że to koniec ale brak mi siły zeby odejść
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 02-02-2017 14:38
Samo pojęcie miłości za wszelką cenę jest do bani. Prowadzi tylko do samozagłady. Dwadzieścia lat przeleciało i muminek mimo tylu szans ma gdzieś Twoją miłość. On kocha tylko siebie, Ty siebie w ogóle. Czy tak powinno być?
PS U prawnika chociaż byłaś?


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wiem, że to koniec ale brak mi siły zeby odejść
joanna106x
Użytkownik Postów: 4
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 26.02.10

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 02-02-2017 15:02
Nie, ponieważ nie mam żadnych dowodów, co do obecnej sytuacji. Ewentualnie zeznania mojej siostry i siostrzenicy, bo one znają moja sprawę i bieżącą i z lat ubiegłych. Jego matka tez trzyma moja stronę i zawsze trzymała ale jej bym w to nie chciała mieszać, bo to jedna jego matka. Nie wiem co robić.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wiem, że to koniec ale brak mi siły zeby odejść
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 02-02-2017 15:13
Przecież nie o dowody chodzi. Skonsultuj się z prawnikiem! Możesz się rozwieść z orzekaniem o winie lub bez. Rodzina, ich zeznania to również dowód! Stawiasz się na przegranej pozycji nie z braku czy jakości dowodów ,ale z braku działania.


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wiem, że to koniec ale brak mi siły zeby odejść
Yorik
Administrator Avatar Użytkownika

Postów: 3632


Miejscowość: W-fka
Pomógł: 15

Data rejestracji: 22.04.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 02-02-2017 16:37
Joanna,
znowu się upokorzyłam poprosiłam go żeby został, bo mamy dzieci i się kochamy. Został. Nigdy nie usłyszałam słów przepraszam a wręcz przeciwnie powiedział to ze zrobił by to jeszcze raz bo w końcu go doceniłam.


Klasyka tego, jak strzelić sobie w kolano;
Najpierw za coś nagradzać, więc nawet nie przyzwalać a zachęcać, a potem się strasznie dziwić, że nie ma przepraszam. A za co? za coś co wyszło komuś na dobre? To nie logiczne trochę;


To Emocje są najlepszym paliwem Życia,
Źle ukierunkowane stają się Bronią Masowego Rażenia
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Wiem, że to koniec ale brak mi siły zeby odejść
Nox
Użytkownik Postów: 570
Expert

Pomógł: 5

Data rejestracji: 28.12.11

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 02-02-2017 17:45
Joanna jesteś zalogowana na portalu ponad 6 lat.Dowody byłyby ci potrzebne do rozwodu z orzeczeniem jego winy.Czy to ma sens?
Od samego początku nam się nie układało po prostu byliśmy zbyt młodzi na ten związek ale stało się wiec trzeba było wziąć slub.

Zaproś znajomego informatyka niech popracuje nad kompem męża kiedy ten jest w pracy,zgra co się da,może założy program szpiegujący.
Ale to chyba na wypadek gdyby mąż stwarzał jakiekolwiek trudności rozwodowe.

Powiedz mężowi że chcesz rozwodu i albo się dogada z Tobą albo składasz pozew z orzeczeniem jego winy.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info