Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy
Strona 9 z 17 << < 6 7 8 9 10 11 12 > >>
Autor RE: Zdrada = zabójstwo
B40
Administrator Avatar Użytkownika

Postów: 1375


Miejscowość: 3City
Pomógł: 8

Data rejestracji: 30.07.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 24-06-2014 22:32
WICA ode mnie - święte słowa. Może ból minie mam taką nadzieję gdy czytam np Binkę. Może się zdziwicie ale po stałem się dużo lepszym facetem. Chociaż nie ukrywam że nie wiem ile miałem dni prze ostatnie 2 lata gdy nie myślałem o tym co się stało. Myślę że policzył bym je na palcach jednej ręki. Teraz moja młodsza pyta co to za fajny czerwony ekran ... - oby nigdy nie musiała tu zajrzeć.
Odnośnie statusu majątkowego, wykształcenia. 100% racji wcześniej utożsamiałem takie zachowania z patologią. Nie to po prostu cechy charakteru, ciemne , mroczne o których niestety nie mieliśmy pojęcia.
A czy zło wraca- WICA nie jestem taki przekonany.


Nie ten jest odważny, kto nie czuje strachu, ale ten, kto potrafi go pokonać
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: Zdrada = zabójstwo
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 23-07-2019 15:00
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zdrada = zabójstwo
binka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 468
Przyjaciel

Pomógł: 2

Data rejestracji: 01.05.09

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 25-06-2014 10:59
A zło wraca. Nie wiem jak to działa, ale działa i jestem przekonana, że zdrajcy prędzej czy później odczują skutki swoich czynów.

Wica tak jak kiedyś chciałabym aby powróciło , tak teraz nie chcę, nie chcę aby się spełniły modlitwy i życzenia z czasu zdrady.
Mnie przestało blokować, jednak mija. Zaufania 100% nie mam ale nie przeszkadza mi to na tyle aby nie funkcjonować normalnie.
Czasami przecieram oczy ze zdumienia i zadaję sobie pytanie czy to ten sam facet? Cholewcia bycie wyrozumiałym działa i to w dwie strony.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zdrada = zabójstwo
Marta74
Użytkownik Postów: 192
Uzależniony

Pomógł: 1

Data rejestracji: 02.09.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 25-06-2014 15:44
Hej, Wica!
Miło Cię widzieć!smiley

quote] Na chłodno mogę powiedzieć, że zdrada partnera = morderstwo duszy osoby zdradzonej.[/quote]

A ja uważam, że to niewątpliwie bardzo głęboka rana, ale morderstwo nieeeee...
Nie możemy przecież pozwolić, żeby nas zamordowano... smiley i jak widać - jednak wszyscy przeżyliśmy... smiley
Ja w każdym razie czuję się całkiem żywa... smiley
Zgodzę się, że to doświadczenie pozostawiło w nas trwałe (prawdopodobnie) ślady, powracające nieprzyjemne skojarzenia, brak pełnego zaufania i nie wiem, czy kiedyś się tego pozbędziemy. smiley

Ale ja w każdym razie nie czuję się wcale zamordowana... smiley
Czuję się całkiem żywa i gotowa na to, co dobrego życie może mi jeszcze przynieść. smiley
A że przyniesie niewątpliwie również niejedną trudną chwilę... to też będę musiała przetrwać i jestem przekonana, że dam radę to przeżyć... aż do momentu, kiedy się w końcu pożegnam z tym światem... smiley

Dzięki zdradzie partnera poznajemy kim jest na prawdę. Do czego jest zdolny a przy okazji poznajemy siebie. Widzimy jakimi ludźmi jesteśmy w obliczu takiego świństwa, jakie zgotował nam nasz partner. To od nas samych zależy czy zachowamy człowieczeństwo, szacunek do samych siebie. Poza tym moralność nie ma nic wspólnego z wykształceniem i statusem społecznym. To informacja dla tych, którzy nie mogą uwierzyć, że mąż/żona na stanowisku, cieszący/a się uznaniem innych mogą mieć ciemną stronę swojej natury. Tak. mogą. I nie jest to naszą winą.


Z tym się zdecydowanie zgadzam...

Nie zapominajcie, że Wy nie macie sobie nic do zarzucenia.


To by było zbyt proste... zbyt czarno-białe, jak dla mnie...
Nie ma ludzi idealnych, którym nie można nic zupełnie zarzucić...
I idealni wcale być nie musimy.
Bądźmy po prostu dobrzy... smiley

A zło wraca.


Mam nadzieję, że nie... Tego nikomu nie życzę...
Za to życzę, żeby do wszystkich wracało dobro, które dają innym... smiley
W to chciałabym wierzyć i tego doświadczać! smiley

Najważniejsze, aby w tym wszystkim zachować do siebie szacunek, realizować swoje marzenia i starać się żyć w zgodzie ze sobą


A z tym się znowu zdecydowanie zgadzam i też tego wszystkim życzę!!!
Pozdrawiam serdecznie!!! smiley




Świat nie jest czarno-biały...
... chociaż chwilami tak się nam wydaje.

Jest kolorowy!!! smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zdrada = zabójstwo
czl
Użytkownik Postów: 2
Nowy

Miejscowość: njbu
Pomógł: 0

Data rejestracji: 29.06.14

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-06-2014 07:42
Przeżycie po doznaniu zdrady są jak spacer po polu minowym własnej duszy serca, wyobraźni. Nigdy nie wiesz, w której sekundzie postawisz niewłaściwy krok w złym kierunku. Nigdy nie wiesz co wybuchnie.Nigdy nie wiesz, kiedy minie ten paraliż i czy ludzie wokół Ciebie zrozumią co się dzieje z tym normalnym wcześniej, uśmiechniętym, miłym facetem. Przeżycie zdrady odnawia człowieka. Może być początkiem przemiany w człowieku. Przemiany, która zbuduje go na nowo: lepszego, silniejszego, bardziej zachłannego na łapanie dobrych chwil w życiu, przyjemności, bardziej drapieżnego i walczącego o swoje.

A zło wraca.


Mam nadzieję, że nie... Tego nikomu nie życzę...
Za to życzę, żeby do wszystkich wracało dobro, które dają innym... smiley
W to chciałabym wierzyć i tego doświadczać! smiley

Myślę podobnie. Nie chcę, by jakieś zło, podobne do mojej krzywdy, dotknęło kobietę, którą tak bardzo kochałem i kocham, choć ona na to nie zasługuje. Nie życzę. Jednak wierzę w to, że każdy płaci w pewnym momencie rachunek za swoje czyny, tak jak ja teraz zapłaciłem za zło, które wyrządziłem w moim wcześniejszym życiu. Dosięgła mnie sprawiedliwość i w pewnym sensie dało mi to ukojenie. Może teraz już nie będę musiał płacić więcej i pokuta się skończyła.


Do przodu
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zdrada = zabójstwo
gupia
Użytkownik Postów: 26
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 11.10.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-06-2014 08:13
Pięknie napisałeś czl, chociaż ta drapieżność i walka o swoje to też wg. mnie jedna z min.
Cieszę się Marta, że u ciebie ok , że zdrada cię nie zabiła. Mnie też nie, chociaż... Wiele w sobie utraciłam, ale potrafiłam pogodzić się z tymi stratami. I jestem szczęśliwą osobą. Jednak znam wiele takich sytuacji gdzie zdrada zabiła. Wojna też zabija, ale są tacy co ją przeżyli.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zdrada = zabójstwo
czl
Użytkownik Postów: 2
Nowy

Miejscowość: njbu
Pomógł: 0

Data rejestracji: 29.06.14

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-06-2014 08:41
Dziękuję Marto. U mnie to wszystko jest bardzo jeszcze świeże, przeżywane w samotności, z dala od bliskich. Trzeba zrozumieć drugiego człowieka, który w dzisiejszym świecie miotany jest wszelkimi, dostępnymi pokusami, a są one na wyciągnięcie ręki. Zrozumienie i przebaczenie to klucz do własnego sukcesu, wyjścia z tej otchłani. Nawet gdy osoba, którą kochasz, nie oczekuje tego i całą sytuację traktuje w sposób, którego nie umiesz pojąć. Czasem sposób w jaki to zostało dokonane ma wielkie znaczenie. Czasem ktoś nie ukrywa, że w ten właśnie sposób chce zakończyć z Tobą znajomość, a Ty o tym dowiadujesz się w trakcie, zaskoczony, ciągle liczący na to, że będziesz z tą osobą, że się jej powierzyłeś ze wszystkimi swoimi sprawami, że ciągle szanujesz, kochasz, i chyba nie przestaniesz, ale wiesz, że już nie zobaczysz, a nie widziałeś bardzo długo. Jeśli zaś zobaczysz, to będziesz już obcym niechcianym człowiekiem i masz przejść obojętnie, że nie dotkniesz już tego skarbu, nie pogłaskasz, nie przytulisz. Jeśli wiesz, że to było budowane z trudem, kiedy byliście dwójką poranionych już wcześniej ludzi i wszystko co było między wami wydawało się takie cenne. Kiedy myślisz nie o tym co się stało, ale o tym co się nie stanie.
Ja z potulnego faceta, w ciągu tygodni bezsennych nocy, stałem się drapieżnikiem na resztę życia. A, że jestem dużym chłopem patrzę z góry na facetów, o dziwo, a nie na kobiety. Wiem, że nie przestanę kochać, i wiem, że nie wyjdę już z samotnego życia, które jest mi pisane Na inne się nie odważę.
Zgadzam się z tym, co powiedziałaś. Jest to kolejna pułapka. Jeśli ma się dobre serce trzeba będzie do końca uważać, by dla powetowania ujmy na honorze, nie skrzywdzić niewinnej kobiety, nie pozwolić się zakochać, nie spotkać więcej niż kilka razy, nie pozostawiać złudzeń i nadziei.

Post doklejony:
Dopiero teraz zauważyłem, że pisałem do Gupia, ale i tak jakoś tak głupio byłoby mi się tak zwrócić w pierwszym kontakciesmiley
Oczywiście, w moim przypadku o jakimkolwiek spotkaniu z kobietą w najbliższym czasie nie może być mowy. Nie byłoby to w porządku.


Do przodu
Edytowane przez czl dnia 29-06-2014 08:55
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zdrada = zabójstwo
hurricane
Super Administrator Avatar Użytkownika

Postów: 2970


Miejscowość: Śląsk
Pomógł: 2

Data rejestracji: 08.08.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-06-2014 12:23
w jakimś sensie zdrada zawsze = zabójstwo,
po tym wszystkim jakaś część nas zawsze umiera,
nigdy już się nie jest tą samą osobą,
czasem jest tak, że z tego rodzi się cos lepszego, człowiek się zmienia na lepsze, nabiera pokory i dystansu, inaczej patrzy na świat, nawet to potrafi docenić, chociaż to wszystko nie dzieje się na jego własne życzenie.
ale to jakim się było - nigdy nie wraca...


"...No matter how many deaths that I die, I will never forget..."
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 9 z 17 << < 6 7 8 9 10 11 12 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info