Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Witajcie
Autor Czy warto?
Jered
Użytkownik Postów: 1
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 11.03.18

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 11-03-2018 18:39
Dzień dobry Państwu
Może znalazłem dziwne miejsce na takie pytanie, ale jak szukać mądrości to wśród najbardziej doświadczonych. Mianowicie: "Czy warto"? "Czy warto się wiązać", a ogólniej "czy warto kochać" a nawet "czy warto w ogóle dbać o ludzi"... Mam 24 lata, zaznałem goryczy zdrady po 6 latach związku. Nic nadzwyczajnego, zakończyłem relację, znalazłem nową miłość. Ale nie o to mi chodzi.
Przeraża mnie, że tak na prawdę nikt nie jest wierny. Nie zawsze zdradzamy, ale z pornografią czy niewinnym (zawsze tylko nominalnie) flirtem bywa już różnie. A kto będąc w związku nigdy nie poczuł tego lekkiego ukłucia pożądania na widok innej atrakcyjnej osoby płci nas interesującej niech pierwszy rzuci kamieniem. Udanych związków ze świecą szukać, a jak się znajdzie, to najczęściej po prostu albo udają, albo ukrywają problemy, albo nie są świadomi zła jakie dzieje się za ich plecami. Jak więc to się dzieje, że nadal bawimy się w to całe bagno? Czytając wiele z tutaj zamieszczanych historii zachodzę w głowę, po co człowiekowi miłość, a seksualność zaczynam postrzegać jako formę zniewalającego nałogu. Przecież już nawet potrzeby demografii nie wymagają interakcji między ludźmi, raz dlatego, że może grozić nam przeludnienie, dwa dlatego, że wystarczy rozwinąć klonowanie ludzi by móc uwolnić się od płciowego zniewolenia naszego organizmu. No ale nie popadając zbytnio w jakiś transhumanizm po prostu nie warto niszczyć sobie życia nadzieją na coś co nie istnieje: szczęście oparte na kimś innym. A skoro poradniki dla złamanych serc uczą tworzenia siły w samym sobie, to po co wgl inni ludzie? Do seksu, do zabawy? Do poczucia tego ciepła na sercu i żaru w trzewiach zwanego miłością? Do małej zabawy w Boga tworząc dzieci? Wszystko to koniec końców opiera się na uczuciach, a te z kolei to po prostu różnorakie popędy, nad którymi mamy znikomą kontrolę. Jak narkomani na głodzie.
Chętnie poznam Wasze zdanie, a szczególnie osób które poznały na własnej skórze ile jest warta miłość człowiecza. Czy nadal macie serce i patrzycie w serce?
Raczej nie chciałbym popadać w dyskusję, postaram się nawet nie pisać więcej w tym wątku. Myślę, że fajnie by było, gdyby każdy mógł tutaj po prosu wyrazić swoją opinię na temat "Czy warto". Kochać, wiązać się, uprawiać seks, obojętnie, chodzi o ten namiętny kontekst relacji międzyludzkich. W miarę możliwości zachęcam do pewnej zabawy w filozofa a nie psychologa. Np. kwestię "człowiek potrzebuje innego człowieka" rozważyć pod kątem czy to dobrze czy źle, że potrzebuje smiley
Miłego wieczora życzę!
Jered
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: Czy warto?
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 12-12-2018 23:06
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Czy warto?
Zdradzona81
Użytkownik Postów: 8
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 13.03.18

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 15-03-2018 22:48
Warto. Zawsze warto. Choćby dlatego, że jest to po prostu przyjemne smiley

Tyle zagadnień poruszyłeś i mam wrażenie, że sam odpowiedziałeś sobie na to pytanie. Ja też się postaram smiley

Czy warto się wiązać? Podobno człowiek jest zwierzęciem stadnym. I nasze życie polega na poszukiwaniu drugiego człowieka. Czy to na długi związek, czy to na jednorazową przygodę. Wszystkie nasze działania kierujemy na drugiego człowieka. Na bycie z nim. Na bliskość. Czy to fizyczną czy psychiczną. Schopenhauer pisał, że w życiu kierujemy się popędem, mamy w sobie pewne nienasycenie i wciąż szukamy. Jak łowcy. Taki rodzaj energii seksualnej, która kieruje nami, by zdobyć zdobycz. Trochę się z nim zgadzam.
Ale myślę też, że to wszystko zależy od momentu życia, w jakim się znajdujemy. Życie, niestety, nigdy nie będzie jednostajne i jednorodne, ale będzie się dynamicznie zmieniać, tak samo zmieniać się będą nasze myśli, uczucia i oczekiwania względem drugiej osoby czy związku.
A czy możliwa jest jakaś stabilizacja? Myślę, że kluczowe jest tu doświadczenie. Mi wiele lat temu zdarzyła się zdrada. I wtedy najbardziej żałowałam tego, że nasz idealny związek został jednak zbrukany. Potem już nigdy nie zdradziłam, choć miałam ku temu okazję. Po prostu wiedziałam, że to nie ma sensu. Tak, jest zajebiste ukłucie w sercu, jest właśnie ta energia seksualna, która cię popycha... Ale mając doświadczenie, pamięć tego, jak jest po zdradzie, potrafi cię pohamować.
Teraz zdrada dotknęła mnie z drugiej strony - to ja zostałam zdradzona. I uczę się postępować tak, by już do tego nie dopuścić. Uczę się - miotam - popełniam błędy.
Związek to jest ciągła praca i to od nas zależy, czy ktoś poczuje ukłucie w sercu na widok kogoś innego, czy jednak będzie czuł ukłucie na nasz widok smiley ale do tego potrzeba chęci dwojga osób.

Ale próbować warto.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info