Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Mam ochotę zdradzić / Zdradzam / Zdradziłem(am)
Strona 6 z 6 << < 3 4 5 6
Autor RE: Zdradzała ze mną...
poczciwy
Użytkownik Postów: 21
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 25.08.17

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-07-2018 22:08
kochanek, szczerze? takie przestrogi są dobre, ale dla średnio inteligentnej małpy.
"Wybaczenie" wybaczeniem. Ja tego tak nie nazwałbym. Wybaczyć to jedno a zostanie z kimś, danie drugiej szansy, naprawa istniejącego lub budowanie czegoś nowego z ta osobą to inna para kaloszy.
Ta Twoja "żonka" to wyjątkowy okaz, rzekłbym nawet szuja...
Niby dlaczego miałaby zakończyć ten romans z Tobą? Przecież ona kiedy mężuś się dowiedział dostawała od niego prezenty, kwiaty w ramach konsekwencji. Jaka zatem to motywacja dla żonki do zmiany swojego wygodnego życia?
To, że ten mąż nie ma nic wspólnego z mężczyzną i nie ma jaj nakręca ją tylko do dalszych ekscesów. Ciebie też mi szkoda kiedy przestanie być tylko miło a owa Pani zacznie mieć co raz to większe oczekiwania w stosunku do Waszej znajomości, ale wlazłeś z buciorami w czyjeś życie to od czasu do czasu przydałoby się na początek je wypastować...Pozdrawiam.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: Zdradzała ze mną...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 16-08-2018 04:44
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zdradzała ze mną...
amor
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 123
Uzależniony

Pomógł: 1

Data rejestracji: 08.02.18

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-07-2018 22:24
Nie jest to forma chwalenia się, ale przestroga.

ale kogo przestrzegasz? smiley
jaką masz w ogóle gwarancję, że istniejesz tylko Ty i małżonek?
jaką masz gwarancję, że za chwile nie obudzisz się z jakimś choróbskiem, które może zrujnować Ci życie?
służysz za wibrator jakiejś znudzonej życiem pannie i innych przestrzegasz?
widzisz w ogóle co sam sobie robisz? jak dajesz się traktować?
chcesz wmówić całemu światu, że seks z używaną mężatką rekompensuje Ci traktowanie Ciebie jakbyś był nikim?

jesteś lepszy od niego, że Ciebie by nie oszukiwała? smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zdradzała ze mną...
kochanek
Użytkownik Postów: 11
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 22.01.18

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 29-07-2018 23:58
Poczciwy, nie martwię się o oczekiwania bo ich już nie ma. Miałaby tylko i wyłącznie prawo do nich, kiedy by sama mogła sprostać moim wymaganiom. Nasze wspólne wymagania ucięliśmy po tym, gdy sprawa się wydała. Teraz tylko i wyłącznie obopólna korzyść z znajomości...
Amor,
Jaką mam gwarancję? Sporą. Tak, wiem. Nie ufa się zdradzającej... O choróbska się nie boję. No tak "wibrator". Bo romanse to TYLKO seks smiley Co do gdybania czy by mnie oszukiwała czy też nie. Postawiłaś się w sytuacji kobiety zdradzającej? Jeśli by nie miała powodów przy mnie do tej zdrady, nie zdradziłaby.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zdradzała ze mną...
matrix
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 148
Uzależniony

Miejscowość: kuj-pom
Pomógł: 0

Data rejestracji: 24.02.17

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 30-07-2018 00:53
Zdradziłaby.Wszystko to kwestia czasu i miejsca.Możesz tak żyć,uważając się za lepszego. Nic nie oczekiwać to też jakiś sposób na życie,tyle ,że w końcu chcesz się budzić z osobą którą kochasz a to może się nigdy nie wydarzyć i w końcu rozgoryczenie może totalne dopaść przecież nie tak miało być....


matrix
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zdradzała ze mną...
amor
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 123
Uzależniony

Pomógł: 1

Data rejestracji: 08.02.18

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 30-07-2018 10:44
O choróbska się nie boję.

a jaką masz gwarancję, że jej szanowny małżonek (po którym możesz wylizać, to co jej z niego skapnie) rogów jej również nie bije?
tylko Ty jesteś zdolny do bzykania po kątach? smiley

Tak, wiem. Nie ufa się zdradzającej...

oczywiście, że można zaufać;
można śmiało zaufać w tym, że ta osoba sama sobie ufać wielokrotnie nie powinna, czy nie potrafi;

i chyba zawsze warto mieć też ograniczone zaufanie do samego siebie;
bo nigdy nie wiadomo, kiedy i to my sami będziemy w stanie sobie coś takiego zrobić, że zaczniemy się oszukiwać i zdradzimy w pierwszej kolejności siebie;

No tak "wibrator". Bo romanse to TYLKO seks smiley

tu mnie bardzo zaciekawiłeś;
bo w moim odczuciu romans, to tylko romans;
ot podbite emocje i wybudowany na ich sile nastrój;

a co więcej dają sobie uczestnicy romansu?

Co do gdybania czy by mnie oszukiwała czy też nie. Postawiłaś się w sytuacji kobiety zdradzającej?

tak, mam taką wyobraźnie, że jestem w stanie wyobrazić sobie siebie w takiej sytuacji;
i co w związku z tym?
chcesz mi powiedzieć, że ten podbity nastrój i związane z nim emocje, są warte tego by np własnemu małemu dziecku zabrać spokojne dzieciństwo?
że są warte tego, by skrzywdzić głęboko drugiego człowieka, który by we mnie wierzył i mi ufał? by zranić kogoś, kto ufał by temu, że jestem osobą panującą nad własnym popędem? ufał temu, że z powodu podbitych emocji nie zniszczę tego, co wybudowaliśmy wspólnie?

jakie nic trzeba wspólnie wybudować, by miało to wartość niczego? i aby można to było śmiało sprzedać w zamian za chemią podyktowane motyle w brzuchu?

Jeśli by nie miała powodów przy mnie do tej zdrady, nie zdradziłaby.

a jakie muszą być powody tego, by zostać zdrajcą?
co musi zrobić druga, ufająca nam osoba, aby zasłużyć na to, byśmy ją oszukali i zdradzili?

Post doklejony:
Jeśli by nie miała powodów przy mnie

przy Tobie?
a co takiego w sobie masz wyjątkowego, że warto dla tego czegoś zostać zdrajcą?
Edytowane przez amor dnia 30-07-2018 11:06
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 6 z 6 << < 3 4 5 6
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info