Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Mam ochotę zdradzić / Zdradzam / Zdradziłem(am)
Strona 2 z 24 < 1 2 3 4 5 > >>
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 14-09-2017 21:20
Doczytałem, Ty się boisz, że sama źle możesz wybrać ewentualnego partnera. No i oczywiście to dość realna groźba.
Wybrałaś męża dla bezpieczeństwa. Na rozum, niemal jak małżeństwo aranżowane. Dlaczego? Z jakichś obaw? Z kalkulacji?
PS. Dość długo już tkwisz w zawieszeniu, spróbuję najpierw zburzyć podstawy Twoich przekonań, sposobu myślenia. Dopiero potem budować za i przeciw. Póki co problem ogranicza się do aktu seksualnego. A taki można bez kłopotu leczyć u seksuologa. Mało tego ,dodatek głupiego wibratora przy okazji "akcji" z mężem też w znacznej części rozwiązuje problem. Myślę, że nie o sam sex tu idzie, trzeba pokopać i znaleźć przyczyny.


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: Potrzebuje pogadać...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 20-09-2020 22:44
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
pit
Użytkownik Postów: 337
Przyjaciel

Pomógł: 0

Data rejestracji: 19.04.16

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 14-09-2017 23:27
robsonek11 w damskim wydaniu ? smiley



unikanie pewnych osób w celu ochrony swojego zdrowia emocjonalnego to nie wyraz słabości, ale wyraz zdrowego rozsątku
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
hurricane
Super Administrator Avatar Użytkownika

Postów: 3083


Miejscowość: Śląsk
Pomógł: 2

Data rejestracji: 08.08.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 15-09-2017 08:17
Z szacunku do męża, jeśli taki występuje, powinnaś go zostawić i dać mu szansę na ułożenie sobie życia z kimś kto będzie go kochał.
Chcesz, żeby sobie kogoś znalazł aby nie ponosić odpowiedzialności, że to Ty jego zostawiłaś?
To puść go wolno, jeśli go nie kochasz, weź to na siebie, daj mu szansę, a nie ze strachu przed samotnością, przed złym wyborem, tkwisz w czymś co tak Cię męczy.
Pewnie łatwiej by było spotkać kogoś kto da Ci miłość w prawdziwym tego słowa znaczeniu, wtedy nie miałabyś problemu z odejściem, tak?
Kobiety zazwyczaj odchodzą jak mają gdzie, do kogo, bo trudno jest odejść z niczym.




"...No matter how many deaths that I die, I will never forget..."
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 15-09-2017 14:09
pit napisał/a:
robsonek11 w damskim wydaniu ? smiley



Widocznie jest nas więcej smiley
Różnica chyba nie ma żadnej między nami


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 15-09-2017 16:33
No własnie nie ma różnicy,jedno i drugie zamknęło się w złotych klatkach,po co wyłazić tam jest dobrze,bo strach jest silniejszy,bo tak jest wygodnie.
Mąż nigdy na piedestale nie był. Ja wiedziałam, że to nie to co powinno być. Całe życie wkładano mi do głowy, że ma być dobry, mądry, nie pić, nie bić, ma mnie kochać bardziej niż ja jego, nie zdradzać i tak wybrałam. Dokładnie wybrałam świetnego ojca, partnera, ale nie mężczyznę dla siebie.

W wątku pszczoły "Co powiedzieć jego żonie" na stronie 16 Ramirez: świetnie to wyjaśnił polecam przeczytać smiley


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
Suways
Użytkownik Postów: 47
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 11.01.17

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 15-09-2017 17:39
jagodalesna

Rozwiń proszę to co piszesz, bo nie rozumiem.

apologises

Oczywiście, że się boję. Jak widać mój wybór "kochanka" był kompletnie nietrafiony. Na dzień dzisiejszy raczej mnie przerażają ludzie, boje się tego, co w nich siedzi. Podchodzę z rezerwą do wszystkich, na zasadzie "co z Tobą nie tak?".

Dlaczego tak wybrałam? Bo był. Zawsze, ciągle. Wpatrzony jak w obrazek. Tak było bezpieczniej. Nie groził mi przy nim ból emocjonalny.
Z kalkulacji - na pewno nie.

Jak rozstałam się z mężem na kilka miesięcy spotykałam się z kimś. Okazał się uzależniony. Nie widziałam tego przez dłuższy czas, a kiedy zobaczyłam - odeszłam w popłochu. Zauroczenie minęło mi jak ręką odjął. Byłam przerażona, że powielę schemat rodzinny. Przed tym na pewno uciekam i szukam przeciwieństwa.
Uprzedzając pytanie - wszystkie moje wcześniejsze związki były normalne oprócz tych dwóch zaburzeńców.

3 lata tkwię w zawieszeniu. Jestem już strasznie tym zmęczona.

Akt seksualny. Niby można leczyć u seksuologa, ale on tak naprawdę tego nie chce. 1,5 roku temu mieliśmy po raz pierwszy w życiu poważną rozmowę na ten temat, ja byłam strona inicjującą. Tak i nawet kupiłam wibrator i wiesz co? Ileż można... Mi się już nawet nie chce.

hurricane

Dlaczego uważasz, że męża nie szanuję? Myślisz, że go okłamuję co do swoich uczuć? On wie. To jest jego wybór.
Kocha mnie mimo wszystko i pomimo wszystko i wie, że ja nie jestem szczęśliwa, a mimo to on jest i to on nie chce z tego zrezygnować. Siłą go nie trzymam.
Tylko dla dziecka też ze mną nie jest, bo ciągle mi to powtarza.
Domyślam się, że ciężko to sobie wyobrazić, że to ON nie wyobraża sobie życia z kimś innym.

Odpowiedzialność za to, że go zostawiłam - tak będę się czuła winna temu, że zniszczę mu życie i odbiorę mu to wszystko na czym oparł swój świat. Będę się czuła winna, że dziecko nie będzie miało pełnej rodziny. Czy to jest dziwne?

Wrzuciłaś / - eś mnie w schemat. Nigdy nie napisałam, że byłoby łatwiej odejść, gdyby się ktoś inny pojawił. Pomimo spotykania się z kimś innym 2 lata temu myślisz, że było mi łatwo?

Coś Ci wkleję. Moje słowa sprzed 2 lat, kiedy byłam na "haju":

"Jest mi dzisiaj bardzo źle. Ciągle w uszach dźwięczy mi gadka z przedwczoraj z mężem. Zapytał się mnie dlaczego z nim jestem, a ja odpowiedziałam, że dlatego że jestem jego żoną. Tak bardzo czekał, aż mu powiem, że go kocham a ja nie potrafiłam nawet skłamać. Gdybyś zobaczył smutek w jego oczach... to rozczarowanie moją osobą... to pragnienie usłyszenia, że zawsze był, jest i będzie dla mnie kimś takim, jak ja dla niego jestem...
(...)
Jestem najgorszą osobą na świecie, powinni mnie zamknąć w psychiatryku albo zabić... Tyle bólu z jego strony było w tej rozmowie, tyle rozczarowania, tyle cierpienia... Jest niby między nami ok, ale wiem ile to go wszystko kosztuje...."

Taka zakochana byłam i jak myślisz jak bardzo mi łatwo było odejść?

Odejść z niczym? Co masz na myśli? Że co odejdę goła i wesoła i nie mam dokąd i za co ja żyć będę? Jeśli tak to tu się bardzo mylisz.

Pit, robsonek

Czytałam ten temat tak pobieżnie. O ile można stwierdzić, że podobnie mamy o tyle taka jest różnica, że Robsonek jest w trakcie romansu. Ja już dawno po. Dla niego jest nadzieja, że kiedy opadnie kurz zrozumie, że kocha żonę.

Zahira

Przeczytałam ten post. Dobry schemat, ale ja nie wchodzę w jego ramy. Oceniasz z góry, wpychasz mnie w jakieś ramy. Nie wiem, może tak jest Wam wygodniej...

Emocje? Bardzo daleko mi do jakichkolwiek emocji oprócz zmęczenia.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
Nox
Użytkownik Postów: 570
Expert

Pomógł: 5

Data rejestracji: 28.12.11

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 15-09-2017 18:03
Akt seksualny. Niby można leczyć u seksuologa, ale on tak naprawdę tego nie chce. 1,5 roku temu mieliśmy po raz pierwszy w życiu poważną rozmowę na ten temat,

nie uważasz że jego problemy mogą się brać z tego:
Dlaczego uważasz, że męża nie szanuję? Myślisz, że go okłamuję co do swoich uczuć? On wie. To jest jego wybór.
,

co mu da wizyta u seksuologa skoro on
Kocha mnie mimo wszystko i pomimo wszystko i wie, że ja nie jestem szczęśliwa

tak będę się czuła winna temu, że zniszczę mu życie i odbiorę mu to wszystko na czym oparł swój świat
.
oparł swój świat?jak zył zanim pojawiłaś się w jego zyciu?
Będę się czuła winna, że dziecko nie będzie miało pełnej rodziny.

dziecko będzie miało pełną rodzinę,mamę i tatę którzy je kochają.

Widziałaś cierpienie w oczach męża
Gdybyś zobaczył smutek w jego oczach... to rozczarowanie moją osobą... to pragnienie usłyszenia, że zawsze był, jest i będzie dla mnie kimś takim, jak ja dla niego jestem...

minęło dwa lata,wiesz że ten smutek nadal tam jest.Bo on cięgle ma nadzieję,i będzie ją miał tak długo jak będziesz obok.

ON nie wyobraża sobie życia z kimś innym.
nie próbuje bo jesteś Ty.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 2 z 24 < 1 2 3 4 5 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info