Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Mam ochotę zdradzić / Zdradzam / Zdradziłem(am)
Strona 7 z 24 << < 4 5 6 7 8 9 10 > >>
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
Suways
Użytkownik Postów: 47
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 11.01.17

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 15-09-2017 22:07
Zahira

Ok, zakopujemy topór wojenny.

Gdzie jestem ja? Chyba muszę pomyśleć, bo pierwsze co mi przyszło na myśl, że nie wiem, że mnie nie ma.

Jaka jestem?
Poprawna politycznie. Jak nakazują normy społeczne. Dobra mama, dobra żona. Zła córka.
Dobra przyjaciółka. Świetny pracownik. Pracoholiczka. Często smutna, mimo że ciągle się śmieję.

Pit

Wieczna księżniczka - owszem jest w tym sporo racji. Jestem narcystyczna, nie zaprzeczam. Na pewno mam wyidealizowane potrzeby.
Na pewno mój mąż w jakiś sposób jest uzależniony, ale nie przyglądałam mu się na tyle. Może to błąd.
Zawsze był taki jaki jest. Nie zmienił się za bardzo. Dlaczego za niego wyszłam? Już tu pisałam.

Nox

Dokładnie po którejś Twojej wypowiedzi tak samo dzisiaj pomyślałam.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: Potrzebuje pogadać...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 21-02-2020 05:05
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
pit
Użytkownik Postów: 337
Przyjaciel

Pomógł: 0

Data rejestracji: 18.04.16

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 15-09-2017 22:14
Dlaczego za niego wyszłam? Już tu pisałam.

Przepraszam widocznie przeoczyłem. Poprawie się smiley


unikanie pewnych osób w celu ochrony swojego zdrowia emocjonalnego to nie wyraz słabości, ale wyraz zdrowego rozsątku
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 16-09-2017 07:19
Suways, zastanawiałaś się jakie wzorce męża i ojca przekazał Ci Twój ojciec? Przed jakim mężczyzną starasz się uciec, jaki podświadomie Cię odpycha, jaki ciągnie?
Tytułem wstępu mały artykuł http://charaktery.eu/artykul/dlaczego-wybieramy-partnerow-podobnych-do-swoich-rodzicow

Ten sam mechanizm będzie podstawą do oceny jaką bliskość, jaki wzór przekazujecie z mężem własnemu dziecku. Tu wcale nie chodzi o jakąś wielką patologię, picie, bicie i smród.


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 16-09-2017 07:45
"Mam nadzieję, że dotrwamy ku trwodze robsonek11, jesteście inni. Rozmawiasz, masz mnóstwo emocji. To dobrze."

Wczoraj chciałem wreszcie porozmawiać z żoną i podczas tej "rozmowy" zasnąłem.(jak można tyle gadać?nie dopuścić do słowa)
Dzisiaj kochanka zaproponowała rozmowę. Spuściłem ja po brzytwie.
Uciekam. Ciągle uciekam. Boję się ze decyzje które podejmę będą błędne. Ze z kochanka nie będzie tak różowo? Ze może lepiej walczyć o żonę i o to co jest miedzy nami? A jak nic nie ma to po co ta walka. Chyba wolałbym aby te decyzje były. Ktoś inny zadecydował. Zdjął ze mnie ten ciężar. Wiem nawarzyłem piwa, to muszę wypić piankę. Ale tak mam we wszystkim zwlekam na ostatnią chwileczkę.
Może jesteśmy inni ale wydaje mi się ze chyba rozumiem ja co czuje. Też się męczę


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 16-09-2017 07:51
Nie wchodziłam z tobą na żadne ścieżki wojenne,ale dobrze że tak to odebrałaś,otworzyłaś się niczemu nie zaprzeczałaś, momentami rzucałaś jak z buntowana dziewczynka smiley
Wiesz gdzie jesteś,wiesz kim jesteś ale zawalczyć o siebie nie potrafisz dlaczego?
tkwisz w tym już tak długo,że funkcjonujesz jak zombi,nie chcesz dziecku zburzyć jego szczęścia,bajkowego świata,ale problemem jest mąż to jemu musisz uważnie się przyjrzeć,jeszcze kolejne lata w tym stanie i pozostanie po tobie tylko cień...
masz już tu takie diagnozy wystawione smiley idąc na terapie jedno by było mądrzejsze od drugiego smiley kiedyś miałam rozmowę ze znajomym psychologiem który leczy uzależnionych od alkoholu,spotkaliśmy się przypadkowo w parku usiedliśmy na ławeczce i tak sobie rozmawialiśmy,jak mi zaczął robić wykład dużo nie brakowało a wykapał by się w fontannie obok,dopiero później w domu że kuźwa on miał rację ze jestem nadpobudliwa,impulsywna zblokowana to wszystko ujawniło się po zdradzie leciało jak lawina po wybuchu wulkanu sama rozpieprzyłam swoje małżeństwo bo nie potrafiłam nad tym panować,nie potrafiłam słuchać ani ex męża ani ludzi obok,nikt nie jest idealny,wystarczy wsłuchać się w siebie by móc coś zmienić.


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
Suways
Użytkownik Postów: 47
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 11.01.17

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 16-09-2017 08:32
apologises

Mój ojciec? Zaskoczyło mnie pytanie, bo w sumie nie wiem czy cokolwiek mi przekazał. Przez większość mojego życia był nieobecny, albo siedział w więzieniu, albo za granicą. Teraz z nim mam większy kontakt, niż jako dziecko, czy nastolatka. Mogę napisać jak go odbierałam: spokojny, konsekwentny, zasadniczy, czułam większy respekt niż przed matką, dla mnie lepszy od niej. Od niego dostałam pierwsze kwiaty w swoim życiu na dzień kobiet - bardzo mi to utkwiło w pamięci. Nauczył mnie jeździć na rowerze. Lubiany przez otoczenie, logiczny, nie był skąpy, nie był nerwowy - w sumie nie był jak matka. Wydaje mi się, że cokolwiek wyniosłam jako wzór mężczyzny to obraz jaki przedstawiała mi matka mówiąc jaki mężczyzna być nie powinien.

Dzisiaj jak go odbieram? Jako wiecznego, dużego chłopca, ale mimo to go lubię i mam więcej ciepłych uczuć niż do mamy, ale gdyby np. się rozchorował i wymagał opieki to bym nawet nie kiwnęła palcem. Nie jestem mu nic winna.

Moje dziecko? Wpatrzone we mnie. Mąż jest dobrym ojcem, zajmuje się nim, bawi, poświęca czas.
Ale faktycznie tu jest jakiś problem. Moje dziecko traktuje go jako klauna, jest tylko do zabawy, dla niego najważniejsza jestem ja.

robsonek11

Uciekasz, cięgle uciekasz. Znam to bardzo dobrze. I to uczucie, że decyzje które podejmę okażą się błędne. Też wolałabym aby ktoś inny ją podjął. Czekam na to trzy lata i wiesz co? Nie doczekam się. Utkwisz w martwym punkcie, jak ja.

Współczuję.

Zahira

Ano dobrze, że tak to odebrałam. Zazwyczaj moje wypowiedzi były bardziej przemyślane i wyważone. Tym razem nie były.
Nie jestem sobą z nim. Nie wiem dlaczego. Czemu nie potrafię zawalczyć? Bo bym musiała podjąć decyzję i odejść.

Nawet nie wiem co myśleć o moim mężu. Nigdy w takich kategoriach na niego nie patrzyłam, aby analizować.
Zakochany we mnie nadal, powtarza schemat swojego rodzinnego domu. Często dla mnie jako człowiek bez emocji. Na pewno zakompleksiony, chociaż zaprzecza. Taki, który mówi, że lepiej jeść tort z kolegami niż g.. samemu". Mówi, że jest ze mną bo mnie kocha, że nigdy dla samego dziecka by nie został.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 16-09-2017 09:09
"Uciekasz, cięgle uciekasz. Znam to bardzo dobrze. I to uczucie, że decyzje które podejmę okażą się błędne. Też wolałabym aby ktoś inny ją podjął. Czekam na to trzy lata i wiesz co? Nie doczekam się. Utkwisz w martwym punkcie, jak ja."

Tylko ja się wcześniej nie skarżyłem. Pewnie bym trwał tak dalej. Dopiero podczas romansu uświadomiłem sobie że znowu chce kochać.


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 7 z 24 << < 4 5 6 7 8 9 10 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info