Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Mam ochotę zdradzić / Zdradzam / Zdradziłem(am)
Strona 23 z 24 << < 20 21 22 23 24 >
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
Nox
Użytkownik Postów: 570
Expert

Pomógł: 5

Data rejestracji: 28.12.11

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 18-09-2017 22:07
Apol
szans nikt mi nie dawał żadnych, życie pokazało swoje. Tylko okupione cholernym wysiłkiem, bólem.

Ty chciałeś reaktywować w żonie uczucie które kiedyś was połączyło.
Autorka, z tego co pisze nie z powodu takich uczuć została żoną.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: Potrzebuje pogadać...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 21-02-2020 05:00
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
Suways
Użytkownik Postów: 47
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 11.01.17

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 19-09-2017 16:24
apologises napisał/a:
"z pustego i Salomon nie naleje"

I to jest najlepsze podsumowanie.

Moje ego? Ap, nie masz pojęcia o czym mówisz.
Ratować? Ratuję od dwóch lat. Tak właśnie mi wychodzi to ratowanie.

Zahira

Wygodne życie? Coś w tym jest. Lepiej się żyje we dwójkę niż samemu. Niezaprzeczalnie.

Odpowiedzialność? Chyba najbardziej chodzi mi o ten fakt, że zostawił dla mnie wszystko. Jeśli ktoś tyle dla Ciebie zrobił to czujesz się zobowiązana.

Nox

Nie wiem jakbym się czuła. Chyba ciągle tak samo. Że on mnie kocha i tak bardzo chce.

Jenka

U nas zachwiana chyba została równowaga. Jest istny teatrzyk ról: mała dziewczynka - tatuś lub matkująca matka - dziecko.
Wchodzimy ciągle w jakieś role, ale ta najważniejsza: kobieta - mężczyzna nie istnieje. Chyba tego bym chciała.

pit napisał/a:
Pytanie: czy można wskrzesić miłość której nigdy nie było ? Kto pomoże ?
Anatolij Kaszpirowski ? lk2;k9; k6;k4;k2; m0;ll0; k4;m l3;n2;k3;l0;m0;k l9;k4;l6;kk5;l6; l4;m1;k8;k2;
Czy jeśli mąż Suways z natury jest takim "misiem pantosiem" to zmieni się w umięśnionego Casanovę ? (chodzi mi o psyche) Rozumie że niektóre relacje, zachowania, komunikację można zmienić, wyuczyć się ale nie wszystko.


Otóż to. Mam wrażenie, że co bym nie zrobiła to się nie da.


Jestem tak potwornie zmęczona....
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 19-09-2017 17:33
Suways, czy wy umiecie ze sobą tańczyć?
Wiem, że to pytanie może brzmieć dość dziwnie wobec problemów z porozumieniem w związku i znalezieniem właściwych ról. Ale taniec, to taki rodzaj "konwersacji" ciał, w której nie ma miejsca na oszustwo - nie ma racjonalizacji zachowań. Więc?
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
Suways
Użytkownik Postów: 47
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 11.01.17

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 19-09-2017 17:49
Nie, w porządku. Chyba wcale takie głupie nie jest.

Mąż nie przepada za tańcem, ja uwielbiam. Tańczy ze mną na imprezach, takie szybsze piosenki. Nauczył się tańczyć jak lubię. Wolne, smutne kawałki nie dla nas. Czuć jakieś skrępowanie. Często jak jestem w domu i tańczę z moim dzieckiem to się przygląda i mówi, że lubi się patrzeć jak szalejemy.
Na samym początku mojego romansu (gdy jeszcze nie byłam tak zaangażowana, aby się nie móc wyplątać) pewnego wieczoru poprosiłam go, aby zatańczył ze mną w domu właśnie jakąś wolną piosenkę. Wtedy odmówił... i chyba poczułam złość, irytację i bezsilność. Zgodził się w końcu dla świętego spokoju, ale straciło to cały swój urok. Taniec na siłę. Utkwiło mi to w pamięci bardzo.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 19-09-2017 17:55
Lepiej się żyje we dwójkę niż samemu. Niezaprzeczalnie.

No tak,lepszy wróbel w garści jak gołąb na dachu...
Zostawił dla ciebie wszystko? co zostawił? dom dzieci rodzinę? czujesz się zobowiązana a pętla na szyi się zaciska,bo facet jakiś nieudacznik i bez ciebie sobie nie poradzi,a co by było gdyby ci romans wypalił? tez byś się nim tak przejmowała?


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
Nox
Użytkownik Postów: 570
Expert

Pomógł: 5

Data rejestracji: 28.12.11

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 19-09-2017 18:00
Jeszcze się taki nie urodził coby każdemu dogodził
Otóż to. Mam wrażenie, że co bym nie zrobiła to się nie da
Jestem tak potwornie zmęczona.

A nie masz wrażenia że jesteś zmęczona.... nic nierobieniem?
Skoro 2 lata żyjesz,, pod męża "spróbuj kolejne dwa sprezentować sobie.
Nie wiem jakbym się czuła. Chyba ciągle tak samo. Że on mnie kocha i tak bardzo chce.

Ty pokochaj siebie i zrób to co jest Ci potrzebne na ten czas
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
pit
Użytkownik Postów: 337
Przyjaciel

Pomógł: 0

Data rejestracji: 18.04.16

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 19-09-2017 22:17
"Moim zdaniem: nie kocham męża. Nie czuję kompletnie nic. Prawda jest taka, że mąż wyszedł z typowego frendzonu. Nigdy mi się nie podobał, nigdy nie było motylków. Po prostu był i został, bo miałam oparcie, poczucie bezpieczeństwa, bo mnie bardzo kocha, bo to jest dla mnie bezpieczniejsze "

"Rozstanie, by właśnie doprowadziło do rozwodu, albo by powieliło błąd sprzed lat. Przed małżeństwem się rozstałam, bo nie kochałam. Byłam kilka miesięcy z kimś innym, a potem stwierdziłam, że wolę być z kimś bezpiecznym i znowu do niego wróciłam. "

Błyskotliwy to ty nie jesteś. Skoro napompowałeś już swoje ego to spieprzaj z mojego wątku.
Jesteś dokładnie jak pani psycholog z wielkimi certyfikatami u której byłam. Jesteś jak ludzie, którzy nie rozmawiając nigdy ze mną oceniają i wiedzą lepiej ode mnie jaka jestem. Jesteś jak moja matka, która myśli, że wie więcej o mnie, bo ocenia przez swój pryzmat i przez swoje życie.
Ja wiem jaka jestem. Etykietę to sobie możesz przykleić na towar w sklepie, ale nie na mnie. Gów.. wiesz i gów... widziałeś. Tyle ode mnie.

Chyba się pomyliłem z tym narcyzmem, bardziej to niska samoocena.
Człowiek o zaniżonym poczuciu własnej wartości szybciej się denerwuje, popada w złość, smutek czy histerię. Przy niskiej samoocenie często zrzuca się odpowiedzialność za to co się zrobiło na innych.
Takie osoby mają nierealistyczne oczekiwania.
Brak ojca lub to że nie był niedostępny albo nie spełnił swojego zadania, że córka jest kimś pięknym, dobrym i ważnym, powoduje że dziecko kształtuje przez lata obraz kogoś kto go zastąpi. Wymagania rosną do takich rozmiarów, że nie są możliwe do spełnienia. Na początku każdego związku uczymy się siebie nawzajem, jesteśmy jeszcze wtedy słabi.
Jeśli facet odbiera cały czas świadome sygnały że nie dorasta do Twoich wymagań, to zaczyna być coraz bardziej sfrustrowany, zamyka się i godzi się m.in na wszystko.

"Kocham jak brata, członka rodziny, kogoś za kogo wzięłam odpowiedzialność."

Kiedyś pisałem dokładnie o tym podejściu, ale mnie wyśmiano. smiley


unikanie pewnych osób w celu ochrony swojego zdrowia emocjonalnego to nie wyraz słabości, ale wyraz zdrowego rozsątku
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 23 z 24 << < 20 21 22 23 24 >
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info