Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Mam ochotę zdradzić / Zdradzam / Zdradziłem(am)
Strona 1 z 24 1 2 3 4 > >>
Autor Potrzebuje pogadać...
Suways
Użytkownik Postów: 47
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 11.01.17

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 14-09-2017 18:28
Witam,

piszę, bo naprawdę potrzebuje pomocy. Kompletnie sobie nie radzę emocjonalnie.

Pisałam kiedyś na netkobietach, ale teraz nie chce z osobistych pobudek.
Bez zbędnych ceregieli podaję link do swojego tematu: http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=95790

W skrócie:

Kobieta 30+, mężatka, kilkuletni staż, dziecko. Z pozoru wyglądam na fajną, szczęśliwą kobietę, taką , która się spełnia rodzinnie i zawodowo. Nikt się nie domyśla, jak naprawdę się czuję. Ostatnio częściowo zwierzyłam się najlepszej przyjaciółce i była strasznie zaskoczona. Nie przypuszczałaby. Nic nie jest takie jak być powinno. Nie potrafię poczuć się szczęśliwa. Ciągle stoję w miejscu.

Chciałam konkretnie coś napisać, ale dzisiaj nie umiem ot tak bez pytań...
Pozwolę sobie wkleić to co napisałam wczoraj Apologises w prywatnej wiadomości, który mnie namówił do założenia tego tematu.

"Wiesz. Nic nie dorosłam. Naprawdę się zastanawiam, czy problem, który ja widzę jest właśnie tym problemem.

Moim zdaniem: nie kocham męża. Nie czuję kompletnie nic. Prawda jest taka, że mąż wyszedł z typowego frendzonu. Nigdy mi się nie podobał, nigdy nie było motylków. Po prostu był i został, bo miałam oparcie, poczucie bezpieczeństwa, bo mnie bardzo kocha, bo to jest dla mnie bezpieczniejsze - cechuje mnie strach przed odrzuceniem.

2 lata po romansie - a ja dalej czuję, że mi się wszystko czkawka odbija. Uciekłam drastycznie w pracę, ale tej pustki się zapełnić nie da. Nie ma dnia, abym nie myślała "co ja robie w tym małżeństwie". Uczuć nie ma, seksu nie ma. Mąż mnie kocha, jest dobrym mężem, ojcem. Prawdziwy mężczyzna. Nawet gdybym chciała, nie mam za bardzo się do czego doczepić jeśli chodzi o jego zachowanie, czy stosunek do życia.

Jestem na etapie, że nie rozwiodę się, bo boję się, że popełnię błąd, że go i dziecko skrzywdzę i może, że dobrych mężczyzn się nie zostawia, że spieprzę sobie życie, że niewiadomo na kogo natrafię i jak będzie traktował moje dziecko. Cholerny bajzel mam w głowie... Niby poprawne życie, jest ok, ale ja jestem w tym wszystkim tak strasznie nieszczęśliwa... Ja już po prostu nic nie wiem. Musiałam to komuś napisać..."


Naprawdę wiem, że można mnie określić różnymi epitetami - zdaję sobie sprawę z tego, jak to wszystko brzmi i jestem całkowicie świadoma chyba wszystkiego, ale mi nic nie pomaga, dlatego tutaj jestem.

Potrzebuje pomocy i szczerej rozmowy, bo się sama uduszę tym wszystkim. Czuję się jak we własnym więzieniu i jest mi już nawet obojętne, czy żyję. Ja i tak już umarłam za życia.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: Potrzebuje pogadać...
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 19-09-2020 10:37
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
jagodalesna
Użytkownik Postów: 97
Stały bywalec

Miejscowość: po drugiej stronie lustra
Pomógł: 1

Data rejestracji: 05.04.15

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 14-09-2017 18:44
Lubisz ludzi stabilnych i pewnych, dających oparcie bo... liczysz na to, że to uporządkuje Ciebie. Ale to nie zabawa w puzzle... Przed czym uciekasz? Co chcesz dogonić?
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
Nox
Użytkownik Postów: 570
Expert

Pomógł: 5

Data rejestracji: 28.12.11

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 14-09-2017 18:57
Jestem na etapie, że nie rozwiodę się, bo boję się, że popełnię błąd, że go i dziecko skrzywdzę

a zanim się ewnetualnie rozwiedziesz problemem by było gdybyś się rozstała?

i
może, że dobrych mężczyzn się nie zostawia,

zostawia się tych których się nie kocha.Taki dobry ,znajdzie taką która go doceni.
spieprzę sobie życie, że niewiadomo na kogo natrafię i jak będzie traktował moje dziecko.

dlaczego zanim cokolwiek zrobiłaś już się zastanawiasz nad następcą męża
skoro

Cholerny bajzel mam w głowie.
.
najpierw zrób porządek z tym bajzlem.
Naprawdę wiem, że można mnie określić różnymi epitetami - zdaję sobie sprawę z tego, jak to wszystko brzmi i jestem całkowicie świadoma chyba wszystkiego, ale mi nic nie pomaga, dlatego tutaj jestem.

dlaczego można Cię obrzucać epitetami?
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 14-09-2017 19:11
Ludzie to sobie potrafią skomplikować życie smiley
zamiast szukać miłości,szczęścia lepiej sobie kupić kota.
Jestem na etapie, że nie rozwiodę się, bo boję się, że popełnię błąd, że go i dziecko skrzywdzę

błąd był wychodząc za niego...


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 14-09-2017 19:32
Presja na bliskość, w tym i seks dość spora. Co mąż na to? Na ile zdaje sobie sprawę z problemów? Na ile potrafi słuchać i rozmawiać? Macie dziecko, więc tak całkiem aseksualny facet nie jest. Kiedy się z tym seksem i bliskością zmieniło? Przed zdradą?
Masz już porównanie jak może być z innym facetem, mąż spadł z piedestału. Jest ojcem, partnerem, ale już nie mężczyzną. Zwłaszcza, gdy zdradę wybaczył bez konsekwencji, na miękko. Wniosek- on jest miękką kluchą.
I kolejny raz podpadnęsmiley. Przy syndromie dda itp kobiety podświadomie szukają mężczyzny, który da emocje. Przy braku emocji duszą się. Wniosek - zrobić porządek z dda.
PS. Dlaczego sądzisz, że po rozstaniu on przyprowadzi jakąś paskudną, wredną babę? Aż taki nieudacznik? Dlaczego przyjmujesz, że to koniec Twojego macierzyństwa?


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
Suways
Użytkownik Postów: 47
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 11.01.17

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 14-09-2017 20:28
Jagodalesna

Nie wiem, czy dlatego lubię. Na pewno wolałam zawsze mężczyzn, których ja byłam pewna. Nie sądzę abym uciekała przed czymkolwiek. Zdarza mi się przed bólem, ale wiem już że i tak zawsze dopadnie nas to przed czym uciekamy.

Nox

Rozstanie, by właśnie doprowadziło do rozwodu, albo by powieliło błąd sprzed lat. Przed małżeństwem się rozstałam, bo nie kochałam. Byłam kilka miesięcy z kimś innym, a potem stwierdziłam, że wolę być z kimś bezpiecznym i znowu do niego wróciłam.

Ja mu życzę takiej, która by go doceniła. Jakby znalazł - puściłabym go wolno ze spokojem w sercu, że jest szczęśliwy i że nie spieprzyłam mu życia.

Nie zastanawiam się nad następcą, ale też tego nie wykluczam. Nie sądzę, abym na ten moment była w stanie z kimś się związać lub komuś zaufać. Lęk przed samotnością tez jest moim lękiem. Nie wyobrażam sobie życia w pojedynkę. Nie wiem czy potrafię.

I właśnie staram się naprawić ten bajzel.

Nie, że można obrzucać mnie epitetami. Uprzedzam fakty, że cokolwiek Tobie lub komukolwiek na myśl przyjdzie to ja to już pewnie wiem, bo sama wiem jaka ze mnie chora istota.

Zahira

Kota mam smiley
Owszem był błąd i co najlepsze wiedziałam to w dniu ślubu, ale na tamtą chwilę wydawało mi się, ze robię dobrze.
Dobry wybór plus byłam w ciąży i pragnęłam tego dziecka.

Apologises

Presja na bliskość i seks. Hmm... Blisko nie potrafię z nim być. Mam wrażenie, że teraz z nikim nie potrafię. Może na chwilę.
Seks? Ehh jaki seks. Zawsze było kiepsko ze strony męża. 2 minuty i koniec. Od 1,5 roku proszę, aby poszedł do lekarza. Wpadłam pod tym względem ostatnio we frustrację, bo nie dość, że nic nie czuję to i seks jest kiepski. Nie to, żebym sama jakaś wymagająca była, czy co. Po prostu tak chciałabym mieć zwyczajny seks. Przez lata mówiłam delikatnie, albo pomijałam temat. Ostatnio zaczęłam mówić już zwyczajnie, bo tak się nie da. Podobno szuka lekarza, ale czuje wstyd.

Co do rozmów. Naprawdę od tego czasu co pisałam dużo się zmieniło. Słucha i się interesuje. Dla mnie czasami aż zanadto. To ja jestem zamknięta. Pod tym względem nie mogę o nim złego słowa powiedzieć.

Mąż nigdy na piedestale nie był. Ja wiedziałam, że to nie to co powinno być. Całe życie wkładano mi do głowy, że ma być dobry, mądry, nie pić, nie bić, ma mnie kochać bardziej niż ja jego, nie zdradzać i tak wybrałam. Dokładnie wybrałam świetnego ojca, partnera, ale nie mężczyznę dla siebie.

Syndrom DDA - Nigdy wcześniej tego u siebie nie widziałam. Byłam w związkach z innymi mężczyznami przed małżeństwem. Jeśli już się rozstawałam to moim zdaniem dlatego, że mieliśmy różny poziom oczekiwań i się rozmijaliśmy w nich na danym etapie życia. Nie rozstawałam się z kimś, bo brakowało mi emocji. Nie sądzę, że mi emocji brakuje. Raczej zwyczajnie kogoś z kim coś iskrzy. Do kogo się chce przytulić, z kim się chce pocałować.

apologises napisał/a:
PS. Dlaczego sądzisz, że po rozstaniu on przyprowadzi jakąś paskudną, wredną babę? Aż taki nieudacznik? Dlaczego przyjmujesz, że to koniec Twojego macierzyństwa?


Dlaczego myślisz, że ja tak myślę?
Dziwne pytanie, bo tak nie myślę. Nie sądzę, aby przyprowadził paskudną, wredną babkę. Nie sądzę, że jest nieudacznikiem. Jeśli już to uważam, że on mnie postawił na piedestale i raczej on nie będzie się potrafił z kimś innym związać. W związku z tym czuję żal i właśnie poczucie, że zniszczyłam mu życie, bo on zasługuje na dobrą kobietę.
I nie przyjmuje tego jako koniec mojego macierzyństwa - dlaczego bym miała?
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Potrzebuje pogadać...
jagodalesna
Użytkownik Postów: 97
Stały bywalec

Miejscowość: po drugiej stronie lustra
Pomógł: 1

Data rejestracji: 05.04.15

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 14-09-2017 21:16
Uciekasz sama przed soba. Podbijasz emocje aby mieć pretekst
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 1 z 24 1 2 3 4 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info