Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Mam ochotę zdradzić / Zdradzam / Zdradziłem(am)
Strona 9 z 13 << < 6 7 8 9 10 11 12 > >>
Autor RE: Zdradziłam....
Panda
Użytkownik Postów: 26
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 13.06.14

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 14-06-2014 18:40
No tak Pandzie jak widac na zalaczonym obrazku sie nie odmawia.
Zmeczylam sie troche odbijaniem pileczki.Nie wiem czy ma sens byc tutaj?
Takie glupie komentarze powalaja.



Gwiazda
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: Zdradziłam....
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 12-12-2018 23:06
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zdradziłam....
Marta74
Użytkownik Postów: 192
Uzależniony

Pomógł: 1

Data rejestracji: 02.09.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 14-06-2014 19:06
Panda,

Z tego, co napisałaś... rzeczywiście sielanka to nie była...
Rozumiem, że nie było Ci dobrze...
Tylko że drogę do rozwiązania problemów wybrałaś nie najlepiej... i kłopotów możesz mieć jeszcze więcej, jak się mąż i/lub żona kochanka dowiedzą... smiley
Czego byś tak naprawdę w życiu chciała...?
Co uczyniłoby Cię szczęśliwą...?
Bo prawo do szczęścia masz... niezależnie od tego, że namieszałaś sobie, mężowi i dzieciom w życiu... i być może dostaniesz jeszcze za to nieźle po głowie... smiley


Świat nie jest czarno-biały...
... chociaż chwilami tak się nam wydaje.

Jest kolorowy!!! smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zdradziłam....
Panda
Użytkownik Postów: 26
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 13.06.14

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 14-06-2014 19:19
Najbardziej to namieszalam sobie w glowie.Kiedys zycie bylo jakos do wytrzymania.Gdybym mogla cofnac czas....
Po drugiej stronie barykady nie jest tak rozowo.Niestety z czegos te zdrady sie biora.
Co uczynilo by mnie szczesliwa....Chcialabym spedzic reszte zycia w milosci i szacunku.Chcialabym miec zwiazek oparty na wspolnym zaufaniu.A nie wieczne klotnie ktore nic do zycia nie wnosza tylko rania.
Nie wiem czy szczera rozmowa z mezem cos da .Bede probowac.Chcialam przeniesc sie do niego bo przez to ze wyjechal to nasze wiezi jeszcze bardziej oslably.Ale maz nie chce mieszkac za granica.Proponowalam ze wyjedziemy np na 10 lat tez nie chce.I co tu robic?Nie wiem....Trwamy tak....Nie wiem czy maz mnie kocha niby mowi ze kocha ale czy to prawda?

Post doklejony:
Chcialabym podzielic sie z wami opisem mojego ex kochankla.
Edytowane przez Panda dnia 14-06-2014 19:25
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zdradziłam....
Marta74
Użytkownik Postów: 192
Uzależniony

Pomógł: 1

Data rejestracji: 02.09.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 14-06-2014 19:29
Taaaak...
Nie Ty jedna chciałabyś cofnąć czas... smiley
Warto chyba wyciągnąć wnioski na przyszłość i... analizować możliwe konsekwencje przed podjęciem decyzji...
Ale teraz chyba trzeba się zastanowić nad możliwymi rozwiązaniami problemów...
Napisz, jakie widzisz wyjścia...?
Ja się równolegle zastanowię... co mi przychodzi do głowy... smiley


Świat nie jest czarno-biały...
... chociaż chwilami tak się nam wydaje.

Jest kolorowy!!! smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zdradziłam....
Yorik
Administrator Avatar Użytkownika

Postów: 3531


Miejscowość: W-fka
Pomógł: 15

Data rejestracji: 22.04.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 14-06-2014 19:30
Jeśli nie wyolbrzymiasz, panda, to raczej nikt nie chciał by być z takim gościem, może nie tak żle, ze siedzi za granica, co ?
Przynajmniej masz spokój;
Możliwe, że zdzdrość brała się z tego, że ludzie mierzą swoją miarką; wciąż jest zazdrosny ?

Przez tego kochanka posmakowałaś jak moze być i ciągnie Cię co ?
Pewnie dlatego ciężej znosisz mężą, bo Ci różowe okularki spadły i tryb przetrzymania przestał działać..;
Ale wiesz, ze życie to nie tylko uniesienia i wszystko się kiedyś kończy ?

To ile masz w końcu tych dzieci ?, zaokrąglij do jednego, może; będzie precyzyjniej;



To Emocje są najlepszym paliwem Życia,
Źle ukierunkowane stają się Bronią Masowego Rażenia
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zdradziłam....
Panda
Użytkownik Postów: 26
Małomówny

Pomógł: 0

Data rejestracji: 13.06.14

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 14-06-2014 19:35
Poznalismy sie w senatorium 1.5 roku temu.Jak juz pisalam w wygladzie to cal;kowite przeciwienstwo mojego meza.Po tylu latach bycia z wysportowanym mezczyzna stosujacym diete itp.doszlam do wniosku ze uroda to nie wszystko.Choc brzuchaty jak go ktos nazwal mial cos w sobie jak to sie mowi i mial rowniez powodzenie u kobiet.
Mieszka daleko ode mnie dlatego widywalismy sie rzadko codziennie za to dzwonilismy do siebie.
Mozna powiedziec ze mi bardziej zalezlo na tym bysmy byli razem On jakos zawsze nie chcial na ten temat roymawiac.Zawsze mowil ze kocha mnie i zone.Takze wygladalo to tak ze ja nalegalam a on sie wykrecal.W koncowej fazie przepadly nasze dwa spotkania ze wzgledu na prace.Powiedzial ze jak juz mnie tzak dlugo nie widzi to wiez miedzy nami slabnie.Czulam sie odpychana powiedzialam mu to.5 Dni przed naszym spotkaniem zadzwonilam i powiedzialam ze jak ma tak byc to lepiej zeysmy sie juz nie spotkali wiecej.A on na to ze od jakiegos pol roku bardzo sie poprawilo w jego malzenstwie.A ja na to ze nie bede przeszkadzac.I koniec.....

Post doklejony:
Mamy dwoje dzieci.Chlopak i dziewczynka.Jedno jest juz pelnoletnie.

Post doklejony:
Najgorsze byly te oskarzenia o zdrade...Kiedy ja siedzialam w domu lub w pracy i nie myslalam o zdradzie.Wlasciwie kiedy juz to zrobilam to sobie pomyslalam ,,A masz gnoju teraz mozesz mnie oskarzac,,
Maz potrafi mi wypomniec dyskoteke sprzed 20 lat.Robi to przy kazdej klotni...I po co?Oczywiscie ja nie pozostaje mu dluzna ...Juz nie....
Edytowane przez Panda dnia 14-06-2014 19:42
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Zdradziłam....
Marta74
Użytkownik Postów: 192
Uzależniony

Pomógł: 1

Data rejestracji: 02.09.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 14-06-2014 19:47
Możliwe scenariusze:
1. Nic nie zmieniasz - zostajesz w tym, w czym tkwisz...
Być może trafisz na następnego kochanka i dalej będziesz sobie i innym mieszać...
2. Starasz się zadośćuczynić mężowi swoje błędy... przy czym możliwe, że z Jego strony nie będzie widać wyraźnej zmiany na lepsze...
3. Jak wyżej + dążysz do tego, żeby Was więcej łączyło - przenosisz się jednak do męża, wyjeżdżacie na wspólne weekendy we dwoje, romantyczne kolacje itp.
4. Rozmawiasz o tym, że czujesz, że się oddalacie od siebie i nie chcesz tak dalej żyć - musicie zmienić układ i wzajemnie zadbać o swoje potrzeby... Pytasz, czego On potrzebuje od Ciebie i opisujesz, czego brakuje Tobie...
5. Jak wyżej... plus dodatkowo mówisz Mu o zdradzie...
Auuuuu.... To będzie bardzo bolało... smiley
Będzie bolało oboje... Niekoniecznie fizycznie (choć kto to wie...) ale musisz być przygotowana na paskudne przejścia...
Ta wersja może się ziścić bez Twojej świadomej decyzji - On się może jakimś sposobem dowiedzieć... jak nie teraz, to za rok, dwa, pięć, czy dziesięć lat... i wtedy boleśnie poczujesz skutki swoich decyzji...
6. Mówisz Mu o zdradzie i odchodzisz...
7. Nie mówisz Mu o zdradzie i odchodzisz...

To tak na szybko - widzisz jeszcze inne rozwiązania, Lolik...?


Świat nie jest czarno-biały...
... chociaż chwilami tak się nam wydaje.

Jest kolorowy!!! smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 9 z 13 << < 6 7 8 9 10 11 12 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info