Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | Forum dla zdradzonych i zdradzających | Mam ochotę zdradzić / Zdradzam / Zdradziłem(am)
Strona 1 z 3 1 2 3 >
Autor Boję się, że zdradzę
andrzej_d
Użytkownik Postów: 1
Nowy

Miejscowość: Łódź
Pomógł: 0

Data rejestracji: 25.01.14

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 25-01-2014 18:58
Witajcie, jestem tu nowy, nie mam pojęcia z kim podzielić się moimi obawami, może ktoś tutaj pomoże mi...

Z moją dziewczyną jesteśmy razem rok, mieszkamy wspólnie pół roku. Poznaliśmy się w zasadzie przez przypadek, spotykaliśmy się 3 miesiące zanim postanowiliśmy być razem, jeszcze dłużej czekaliśmy z seksem bo dopiero po dwóch miesiącach związku mieliśmy swój pierwszy seks. Na początku było oczywiście cudownie. Jesteśmy w sobie bardzo zakochani, okazujemy sobie to na każdym kroku, ona jest mega szczęśliwa. Widać to i okazuje mi to, ale ja chyba nie do końca.

Choć bardzo ją kocham, to niemal non stop myślę o zdradzie. W sferze wspólnego życia jest super, ale mamy spore problemy łóżkowe. Nie ma co ukrywać, ona nie jest boginią seksu, dużo lepszy seks miałem z innymi kobietami. Ona twierdzi inaczej - że jestem najlepszym facetem w łóżku z którymkolwiek była, sama często mi to powtarza. Nie mam ze sobą problemów seksualnych, ale ona uważa, że mam za często ochotę na seks, a ona zwyczajnie takiej nie ma. Ale seks raz na tydzień/dwa to chyba zdecydowanie za rzadko dla każdego faceta i nie uważam, że mając ochotę na seks 2/3 razy w tygodniu jest ze mną coś nie tak. Nawet jak już dochodzi do seksu to jest on byle jaki. Zawsze tylko w jednej pozycji bo w każdej innej jej niewygodnie, boli i w ogóle wszystko ble. Nawet jak już jest seks to po kilku minutach dochodzi i w zasadzie czuję, że dalej robi to na siłę żebym tylko ja doszedł, a po seksie (jak typowy facet) po prostu idzie spać i tyle. Mam wrażenie, że seks dla niej może nie istnieć. Co tu dużo pisać, po prostu jest byle jak i według nie jest OK. Rozmawialiśmy o tym wielokrotnie, często mówiłem jej co mi nie pasuje, według niej wszystko jest OK, jeśli czuję, że coś jest nie tak to uważa, że to bezpodstawne bo przecież często się kochamy, a ja jej nie zmienię (ani ona sama siebie) bo po prostu taka jest i muszę z tym żyć. Poza seksem w klasycznej pozycji to na nic innego liczyć nie mogę - nawet na lodzika od czasu do czasu bo ona nie lubi i tyle. Zrobiła mi dwa razy bo nalegałem i to też czułem, że robi to na przymus (choć twierdzi, że z własnej woli) Też o tym rozmawialiśmy wielokrotnie, za każdym razem tylko obiecuje poprawę i to w zasadzie tyle. Na obietnicach, że "coś postaram się z tym zrobić" kończy się. Jej potrzeby zaspokajam w 100% bo sama często mówi jak jej dobrze ze mną w łóżku, ale ja nie czuję się w ogóle zaspokojony, jej bierność w seksie jest dla mnie denerwująca. Rozmowy nie dają nic - tylko obietnice, a i z lodzikiem to też oczywiście poprawę obiecuje i na tym koniec... Próbowałem nawet odpuścić w ogóle seks, nie nalegałem w ogóle przez miesiąc to po trzech tygodniach dopiero coś ją ruszyło i sama dawała mi znać, że ma ochotę. I wtedy na złość ja ją odtrąciłem mówiąc, że nie mam ochoty. To był płacz i obraza majestatu...

Czuję się z tym bardzo źle. Często się masturbuję bo w zasadzie tylko to mi zostaje, nawet kilka razy mnie nakryła. Ale ja po prostu muszę jakoś rozładować swoje napięcie seksualne. Generalnie dla niej to jest chyba normalne i zwyczajnie ma to gdzieś, że wolę masturbację zamiast seksu z nią, więc nawet się z tym już nie kryję a i ona jakoś nie specjalnie się tym przejmuje.

No co tu dużo pisać, jest źle. Choć w innych sferach życia jest OK, to w łóżku jest tragedia. Jestem dobrze postawiony, ona właściwie jest ode mnie uzależniona - i z pracą i z mieszkaniem. Jeśli się kłócimy to właściwie tylko przez seks/loda. Mam tego dosyć. Choć kochamy się i nie potrafimy bez siebie żyć, to ja przez te problemy seksualne często myślę o zdradzie, o tych kobietach z którymi było normalnie. Podczas każdej masturbacji zawsze myślę o innych, a nie o swojej kobiecie, czasem się tego boję. Jestem podobno atrakcyjnym facetem, pojawiła się szansa na kilka kobiet, które chcą to wykorzystać i iść ze mną na seks - kobiety z którymi kiedyś było mi dobrze. Bardzo mnie to kusi i nęci, właściwie to uprawiam wirtualny seks przez SMSy z jedną z nich, jeszcze inna tylko czeka na mnie w każdej chwili. Ale już nawet z tymi SMSami mam małe wyrzuty sumienia. Moja nawet tego nie zauważa, że coś się niedobrego dzieje. I tego się boję - że lada dzień nie wytrzymam, zdradzę i będę żałował. A bardzo ją kocham. Boję się... Rozmowy nie przyniosły rezultatu, nie wiem co robić, pomóżcie...
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: Boję się, że zdradzę
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 24-06-2018 12:11
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Boję się, że zdradzę
AcidRain
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 225
Uzależniony

Pomógł: 1

Data rejestracji: 03.11.13

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 25-01-2014 19:28
Może udajcie się razem po pomoc do specjalisty ...może Twoja dziewczyna nie do końca sobie zdaje sprawę jak to wszystko odczuwasz .
Poszukaj dobrego seksuologa i umówcie się na wizytę nigdy nie zaszkodzi spróbować .



Jes­tem jak układan­ka. Składam się z mi­liona klocków, gdzie każdy jest in­ny, ale tak sa­mo ważny. Biorąc do ręki je­den ele­ment, pa­miętaj, że to do­piero część mnie. Po­dob­nie jak z puzzla­mi: możesz tra­fić na frag­ment przed­sta­wiający, słońce, czar­ne niebo, czy burzę. Ale całko­wity ob­raz ot­rzy­masz po złożeniu mnie w całość. Wy­bierając lep­sze części, nie ot­rzy­masz kom­plet­ne­go, praw­dzi­wego ob­ra­zu. Tra­fiając na brzyd­sze frag­menty układan­ki, pa­miętaj to nie wszys­tko co mam do zaofe­rowa­nia. Żeby mnie poz­nać, poz­naj mnie całą. Bo może jes­tem w roz­sypce, ale do ułożenia.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Boję się, że zdradzę
Fenix
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 441
Przyjaciel

Pomógł: 4

Data rejestracji: 17.05.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 25-01-2014 19:33
Hej
Zdrada już się dokonała , te sms to nic innego jak zdrada
Rozumiem , że Wasze potrzeby się rozmijają , że próbowałeś to zmienić ale sie nie udaje
Nie rań dziewczyny bardziej , zakończ Wasz związek , zanim ona straci wiarę w ludzi

Masz normalne potrzeby dziewczyna też , ale macie inne temperamenty

ale niech to nie powoduje że nadal będziesz ją oszukiwał w imię milości

Widocznie sfera emocjonalna to za mało , abyście razem byli

Nie rań jej bardziej niż to uczyniłeś tymi sms-ami ...


Ten avatar bo z popiolu... W moim przypadku z bagna..
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Boję się, że zdradzę
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 25-01-2014 20:11
Zaproponuj dziewczynie wspólną wizytę u seksuologa. Nie zmusisz jej do seksu a tym bardziej do rzeczy których nie lubi. Zmuszanie w sumie nie przyniesie nic dobrego a i sam zauważasz że nie daje Ci to przyjemności.
Jeśli seksuolog nie pomoże albo nie zechce się z tobą udać, nie masz wyjścia- musisz odejść. Twoja dziewczyna nie jest w stanie sprostać twoim wymaganiom więc będziesz ją zdradzał. Zabrniesz w ślepy zaułek z poczuciem być może nawet wstrętu do siebie.


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Boję się, że zdradzę
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 26-01-2014 17:24
Mówiłeś jej, tak szczerze, jak nam, że seks jest dla Ciebie AŻ tak ważny?
Skoro deklaracje kończą się na obietnicach i najwyraźniej na tym polu porozumienia nie ma, chyba pora na metodę, jak wyżej moi poprzednicy zasugerowali tzn. propozycję wizyty u seksuologa. Być może Twoja partnerka ma jakieś zahamowania i nie chodzi tylko o ogólnie pojęty temperament.




This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Boję się, że zdradzę
Nox
Użytkownik Postów: 558
Expert

Pomógł: 5

Data rejestracji: 28.12.11

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 26-01-2014 18:52
ja myślę że wizyta u seksuologa nie pomoże w niskim libido.Ty nie zmienisz jej w bardziej napaloną a ona nie jest w stanie obniżyć twoich potrzeb.Dziewczyna twierdzi że ją zadowalasz że zaspokajasz jej potrzeby na 100% /ty to czujesz/więc raczej trudno ją podejrzewać o zaburzenia.Nie zmienimy ludzi możemy ich jednak nie krzywdzić.Taki związek na dłuższą metę się nie sprawdzi/zdajesz sobie już z tego sprawę/a skoki w bok i masturbacja to nie jest wyjście.Wydaje mi się że uczciwa ,spokojna,kulturalna rozmowa nie pozostająca złudzeń na temat rozstania byłaby uczciwsza.Piszesz że ją kochasz ale jednak chyba nie tak wyobrażasz sobie życie w szczęśliwym związku.To sfera życia której nie da się ignorować.Skoro jest uzależniona od ciebie finansowo mógłbyś /przed rozmową/przedsięwziąć jakieś kroki by mogła samodzielnie egzystować.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Boję się, że zdradzę
Andzia76
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 176
Uzależniony

Pomógł: 1

Data rejestracji: 04.11.11

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 27-01-2014 16:07
Sex w związku jest bardzo ważny, niedopasowany rodzi problemy. Pomimo rozmów nie idzie ku lepszemu, a Ty już w tej chwili myślisz o innych. To bardzo zły znak. Wg mnie wizyta u seksuologa nic nie pomoże. Zastanów się co będzie za rok, dwa lub pięć, czy jesteś w stanie dalej się masturbować przez kolejne lata? Czy to wystarczy? Nie sądzę, najlepszym w tej sytuacja wydaje się rozstanie, zanim poprze zdradę bardzo ją skrzywdzisz.
powodzenia
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 1 z 3 1 2 3 >
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info