Reklamy...
Wykaz postów uzytkownika - B40 - które otrzymały punkt za pomoc
Autor: RE: Dla mnie klasa
B40
Administrator

Postów: 1375
Miejscowość: 3City
Pomógł: 8
zarejestrowany 30.07.12
Dodane dnia 15.02.13 - 18:03
Scoobi zachowałeś się jak gość. To co było było dawno przed potrafiłeś się pohamować a to inna bajka. Wiem jak to jest bo sam miałem sytuacje na imprezach firmowych ale zasady są po to by ich się trzymać. Fajnie co napisała Sinead "Zastanawiajace,ze najbardziej zaborczy i zazdrosni sa wlasnie zdrajcy" też to zauważyłem moja "wierna Pani" namiętnie sprawdza mi telefon. Scoobi zachowałeś się jak facet i ode mnie "żółwik". Nie zniszczyłeś jej ani swojej rodziny i za to szacun. Trzeba być człowiekiem z zasadami widać dojrzałeś.
Wyślij Prywatną Wiadomość

Autor: RE: Się zaczeło
B40
Administrator

Postów: 1375
Miejscowość: 3City
Pomógł: 8
zarejestrowany 30.07.12
Dodane dnia 20.02.13 - 10:06
Sinead z tego co kojarzę kopnełaś gadzia w d...e i to był Twój wybór, Numlock jeżeli zalezy Tobie na rodzinie zrób tak jak Yorik napisał powyżej i tego się trzymaj. Nie chcę być złym prorokiem ale obawiam się że żonka zejdzie do podziemia. Też to miałem mówiłem że nie może tak byc dalej że trzeba się rozwieść - efekt nowy telefon na kartę itp. Zrozum teraz masz niebezpiecznego przeciwnika. Bo teraz jest przeciwnikiem i jedyne na czym jej zależy to utrzymanie status quo. Czyli wyjaśniam ty zap..asz na rodzinę ona bohema i fly. Niedługo pojawi się nowa komórka (będzie ją mieć cały czas przy sobie). Jeżeli miałbym Tobie coś poradzić w szczegółach pisz na prv. Ale pomimo tego co teraz powie że to koniec z kmiotkiem ze przemyślała g...no prawda "zeszła do podziemia" (tak było u mnie prawie tak - to był kolega ze studiów i nie ma z "naszym kryzysem nic wspólnego"smiley. A z nim daj sobie na razie luz nie jest tego wart. Mogę udzielić wielu rad ponieważ Twoja sytuacja jest bardzo podobna do mojej. Ona teraz uważa Ciebie za "żywiciela". Niech zgadnę nadal jest w domu??? Nie martw się będzie jutro i pojutrze i tak długo jak jej na to pozwolisz. Pisz na prv podejrzewam że moja czasami tu zagląda więc nie chcę aby znała szczegóły.
Wyślij Prywatną Wiadomość

Autor: RE: Pozytywne aspekty zdrady...
B40
Administrator

Postów: 1375
Miejscowość: 3City
Pomógł: 8
zarejestrowany 30.07.12
Dodane dnia 28.09.13 - 10:09
To może i ja coś napiszę, boję się że od razu pojawią się głosy TALIB i takie tam ale trudno. Dobrze że powstał taki wątek. Dla czego? Nie dla tego aby gloryfikować zdrajców piać im hymny pochwalne jak to "polepszyli" jakość naszego związku bo go po prostu nie polepszyli. Pomimo tego że jestem jednym z tych którzy dali szansę nadal uważam iż zdrada jest jednym z największych znamion egoizmu. Jest podła w każdym aspekcie swojej egzystencji. Oparta na okłamywaniu kogoś kto poświęcił zdrajcy b. często kawał swojego życia. Kogoś kto potrafił rezygnować z swoich drobnych przyjemności dla dobra rodziny, związku. Myślę że Yorikowi bardziej chodziło o dostrzeżenie pozytywnych aspektów bycia zdradzonym. Ujawnienia w nas cech charakteru o których nie wiedzieliśmy lub po prostu były w nas uśpione. Sam pamiętam jak pojawiłem się na forum ponad rok temu (czytałem historie jako gość od maja). W lipcu zamieściłem swój pierwszy wpis gdzieś w wątku kogoś innego. Jak myślicie ile usłyszałem opinii hamujących gniew wściekłość rozżalenie? Tylko Binka w delikatny sposób zasugerowała że emocje sięgnęły zenitu (sytat piosenki Perfektu - "Gdy emocje już opadną..." Pożniej pojawiły się głosy między innymi 123.... że dał szansę ale nie rób błędu... Niestety ale to taki portal większość z nas jest chole...nie poobijana psychicznie. Zdecydowana większość wyraża opinię - "zdepcz, wgnieć w ziemie rozpraw się z larwą" Rekonstrujco: [quote]Widzę , że się dogadaliśmy jak ślepy z głuchym. Po pierwsze , Yorikowi raczej chodzi o to , aby snuć opowieści , jak dobrze zdrada robi związkom. A Ty MOA piszesz o nowych związkach. Każde z Was , o czym innym. Po drugie, jak się czyta Twój post , to dochodzi się do konkluzji , że przed zdradą musiałaś być beznadziejna , więc faktycznie jest najlepszą (zdrada) rzeczą, która mogła Cię spotkać w takiej sytuacji. A to chyba nie tak było, nieprawdaż ?[/quote] Myślę że nie o to chodziło Yorikowi ale bardziej jak zdrada wpłynęła na zmianę naszego postrzegania, przewartościowanie życia. Nie wiem jak u innych ale mogę powiedzieć jak było u mnie: 1. zmieniło się totalnie moje zachowanie do zony z uległego, spolegliwego misia stałem się facetem z dużymi COJONES. 2. pomimo początkowego spadku własnej samooceny doszedłem do etapu gdy znam soją wartość wiem czego oczekuję i wiem na co zasługuję. Niestety ludzie traktują nas tak jak im na to pozwalamy. 3. teraz moje życie nie kręci się tylko w domu rodziny - moje sprawy terz są ważne i nie powinienem rezygnować z moich przyjemności. Co zmieniło się u zdrajcy, bardzo dużo: 1. myślę że docenia mnie jako faceta, nie traktuje jak głupiego miśka ale partnera, 2. nastąpił podział obowiązków przy rodzinie - wydaje mi się że teraz poświęca więcej czasu dzieciom niż ja 3. wreszcie skończyły się tajemnice (może wynika to ze strachu ale nie ma kłamstw: jadę tam jest gdzie indziej) 4. po potraktowaniu przez kochasia (po wykryciu zdrady totalnie ją olał) nie ma tajemnic powiedziała mi o każdej próbie kontaktu z jego strony (po 3 m-cach po), również o próbach kontaktu z jego towarzystwa. 5. dba teraz o mnie jak nigdy wcześniej nie chodzi tu tylko o michę ale o zwykłe rzeczy wypad na zakupy chyba nie było sytuacji gdy nie kupiła niczego dla mniesmiley 6. Teraz to jej zależy na wspólnym spędzaniu czasu. MOA lubię czytać Twoje posty ja takich wiadomości nie miałem nawet na PW. Ostatnio pojawiły się głosy że narzucamy inny nasz sposób postępowania. Wydaje mi się że jest odwrotnie. Gdy podjąłem decyzję że daję szansę od razu pojawiły się głosy że Pani chodzi tylko o kasę o status quo. Nie działa to dopingująco. Obiektywnie mogę potwierdzić że w naszym przypadku status żony uległ by pogorszeniu ale dała by sobie radę mam b. dobry zawód - dobrze płatny i stałą pracę (pewną), wiadomo rozwód wiązał by się z pewnym "zubożeniem" al nie mogę powiedzieć że nagle klepała by biedę. I zdementuje, zdrada nie robi dobrze żadnemu związkowi są inne sposoby rozładowania kryzysu w związku - ZDRADA to najgłupszy z możliwych. Niestety do zdrajców dociera to już po fakcie i często nie ma już czego ratować. Marta dokładnie są sytuacje gdy decyzja o zakończeniu związku nie podlega dyskusji (alkoholizm, znęcanie, zdrada którą nazwał bym - permanentną - taka gdy zdradzacz robi to na tzw. żywca totalnie się z nią nie kryjąc. Prowadząc tzw równoległe życie), ale są też sytuacje gdy jest szansa że można zbudować coś na nowo. Wiadomo będzie to związek naznaczony "szkarłatną literą" ale można. Odnośnie zapomnienia, wybaczenia - zapomnieć się NIE DA czy wybaczyć - powiem szczerze nie wiem. Zdrada jest nieszczęściem i dotyka nie tylko nas ale również nasze rodziny czy zdradacza? Nie mam pojęcia. Ale każdy ma prawo do własnej opinii. Jak sama nazwa mówi forum - miejsce gdzie wymienia się poglądy a nie krzyczy jednym głosem. [b]Post doklejony:[/b] W treści miało być [b]też[/b] plus [b]ma bardzo dobry zawód nie mam....[/b]
Wyślij Prywatną Wiadomość

Autor: RE: Pozytywne aspekty zdrady...
B40
Administrator

Postów: 1375
Miejscowość: 3City
Pomógł: 8
zarejestrowany 30.07.12
Dodane dnia 28.09.13 - 14:37
[b]1234509876[/b] zaznaczyłem co jej wyczyn zmienił w moim związku (w wątku napisałem [b]Nie wiem jak u innych ale mogę powiedzieć jak było u mnie[/b]) 6 ja znalazłem 9. Ale mniejsza o to Yorik pytał co zmieniła zdrada więc napisałem jak było u mnie. Nie zgodzę się że wi kierunku partnerstwa raczej troszkę dalej (smiley) Dodatkowo chciał bym dodać spostrzeżenie że niektórzy mówią że ból po zdradzie trwa ok roku. Zgodzę się z tym pod jednym warunkiem. Jeżeli podjeliśmy decyzję o rozstaniu jeżeli pozostajemy w związku trwa to dłużej. Dlaczego? Wydaje mi się że w przypadku rozstania odizolowujemy się od wiarołomnego, w przypadku pozostania cały czas dzień w dzień widzimy osobę która nam wszystko przypomina. Taka dygresja.
Wyślij Prywatną Wiadomość

Autor: RE: Miejsca , które warto zobaczyć
B40
Administrator

Postów: 1375
Miejscowość: 3City
Pomógł: 8
zarejestrowany 30.07.12
Dodane dnia 31.10.13 - 17:16
Osobiście jeżeli mowa o polskim morzu nie Półwysep Helski oklepany słabe plaże i tłumy latem zdecydowanie lepsza jest mierzeja wiślana, najlepiej ostatnia miejscowość za Krynicą, Do tego Kaszuby zarówno latem jak i jesienią. Duża różnorodność krajobrazu w jednym miejscu. Puszcza Piska no i góry. Byłem na kilku wycieczkach za granicą ale jakoś leżenie nad basenem n=mnie nie rajcowało.
Wyślij Prywatną Wiadomość

Autor: RE: Nie chcę seksu z żoną.
B40
Administrator

Postów: 1375
Miejscowość: 3City
Pomógł: 8
zarejestrowany 30.07.12
Dodane dnia 10.01.14 - 18:06
Dziękuje Milord zareagowałem bo kiedyś zakwestionowano użycie przeze mnie słowa "żałosny" też nie myślałem, że może to kogoś urazić tym bardziej w kontekście wypowiedzi ale go użyłem. Darek gdy opisałeś swój problem powoli zaczynam rozumieć. Fakt ona mówi że jej nie przeszkadza ale MÓWI!!! Co myśli wie tylko ona. Moim zdaniem był to wstęp. Do niczego nie doszło i w to akurat wierzę jak również w to że miało do czegoś dojść. Trochę współczuję teraz kumple kolesia przesyłają sobie filmik Darek i Gosia w rolach głównych. Chyba nie domyślasz się jak sieć potrafi być okrutna. Czy była to zdrada - osobiście - TAK. Zdradziła wasze intymne sprawy. Przesyłała swoje intymne (lekko powiedziane) zdjęcia kmiotowi. Ale cóż czy Ciebie kocha - możliwe, czy czegoś jej brakuje - na pewno. Piszesz że byliście idealną parą przeczytaj historie lekarzy też byli, kto z nas nie był? Jaki będzie finał zależy od was. Czy coś ją to nauczyło nie wiem nie znam kobiety. Czy było mądre i budujące. Sam sobie odpowiedz. Czy chciała gościa kopnąć po rozbudzeniu wyobraźni - na 100% nie.
Wyślij Prywatną Wiadomość

Autor: RE: "Mały, biały domek..." ;-)
B40
Administrator

Postów: 1375
Miejscowość: 3City
Pomógł: 8
zarejestrowany 30.07.12
Dodane dnia 05.08.14 - 17:31
Rekonstrukcjo to akurat przykład, czy ładnie. Kwestia gustu działki za małe jak dla mnie,ale dobre skomunikowanie (niedaleko obwodnica). Z doświadczenia wiem że dojazd np do centrum Trójmiata zajmował mi dłużej z mieszania w Trójmieście niż z mojej miejscowości spod. Takie oferty są w każdym mieście każdy szuka centrum, okolice. Na obrzeżach cenę dzielimy kilkukrotnie. Jak pisałem działka w mieście kilkukrotnie przewyższa wartość domu. W Twoim przypadku zdecydował bym się jednak na kupno czegoś w tym stylu. Nie koniecznie tego co podałem - przykład jakich wiele w miastach. Odbierasz stan pod klucz z instalacją gwarancją i jedyne co zostaje wykończeniówka najpierw dół później góra (standard).
Wyślij Prywatną Wiadomość

Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info